Andrzej Gołota: Poważnie? To prawie jak boks

Słynny polski bokser Andrzej Gołota przyleciał do Polski. - Słyszałem, że jest jakiś boks w Częstochowie - powiedział z uśmiechem na lotnisku Okęcie w Warszawie.

Gołota ma być gościem specjalnym gali Fight Night 8: The Legend, która 12 kwietnia odbędzie się w Częstochowie. W ringu zobaczymy m.in. Rafała Jackiewicza. - Chciałem zobaczyć, co się w Polsce dzieje. Czy może wyrosły nowe bokserskie talenty? - mówił popularny "Andrew".

Gołota ostatni raz w ringu pojawił się 23 lutego 2013 roku w gdańskiej Ergo Arenie, gdzie przegrał przez nokaut w szóstej rundzie z Przemysławem Saletą. 46-letni bokser nigdy oficjalnie nie powiedział, że kończy sportową karierę. Ostatnio Gołota bardziej niż na pięściarstwie skupił się na tenisie. - Ponieważ syn gra w tenisa - tłumaczył "Andrew". - Boks? Zawsze muszę się troszeczkę poruszać. Staram się - zaznaczył.

W rozpoczynającym się w czwartek w Warszawie turnieju bokserskim im. Feliksa Stamma amatorzy będą walczyć bez kasków. - Poważnie? To prawie jak boks - zażartował Gołota. Na pytanie, czy to ruch w dobrym kierunku odpowiedział: Ja boksowałem bez kasku i czułem się lepiej.

Niedawno rywal Gołoty z ringu Tomasz Adamek poinformował, że będzie startował w wyborach do europarlamentu. Czy "Andrew" również myśli o polityce? - Ja się nie mieszam w politykę. Może później - zaznaczył.

Gołota przyleciał do Polski ze swoją żoną Mariolą. Na lotnisku witał go m.in. Marcin Najman.

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Gołota | Tomasz Adamek | Marcin Najman

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje