Anthony Joshua odpowiada na zarzuty o stosowanie dopingu

Anthony Joshua (20-0, 20 KO) odpiera ataki Josepha Parkera (24-0, 18 KO), który stwierdził przed kilkoma dniami, że Anglik może się wspomagać niedozwolonymi substancjami.

Nowozelandczyk szybko się wycofał ze swoich słów, niemniej Joshua czuł się w obowiązku zareagować. Mistrz IBF i WBA w wadze ciężkiej podkreśla, że regularnie jest testowany i nigdy niczego u niego wykryto.

Reklama

- Zapisuję się na testy z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, muszę im zawsze podać dwie lokalizacje, w których się będę znajdować każdego dnia, tak aby mogli mnie przetestować. Coś takiego spotkało już Kliczkę. Ludzie nie okazywali mu szacunku, krytykowali jego styl i walki. Mówili o nim różne rzeczy. Ja uważam, że to był fenomenalny zawodnik. Nie biorę sobie tego wszystkiego do serca. Ludzie lubią gadać - powiedział.

28-latek dodał, że szykował się na potyczki słowne na wtorkowej konferencji prasowej, lecz ta upłynęła raczej w pokojowym nastroju.

- Właśnie dlatego poprosiłem o kawę na stole, byłem gotowy na trash talking. Położyłem się nawet wcześniej spać. Dużo o mnie mówili, byłem gotowy odpowiedzieć - stwierdził.

Eddie Hearn, promotor Joshuy, podkreślił z kolei, że co walkę płaci ok. 30 tys. funtów, aby Joshua i jego rywal zostali dokładnie przebadani pod kątem dopingu.

- Kiedy tylko kontrakt jest podpisany, rozpoczynają się testy, które prowadzi WADA. Robimy to dobrowolnie. Poza tym bierzemy udział w całorocznym programie testów UKAD i BBBofC. Przy okazji ostatnich trzech czy czterech walk byliśmy testowani osiem razy przez UKAD i WADA na przestrzeni 12 tygodni. To Joshua jest tym, kto dąży do czystej rywalizacji - oznajmił.

Dowiedz się więcej na temat: Anthony Joshua | Joseph Parker

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje