Anthony Joshua: Pójdę z Wilderem na wojnę

W ostatni dzień marca Anthony Joshua (21-0, 20 KO) pokonując Josepha Parkera zunifikował już trzeci pas wagi ciężkiej. Do pełnej unifikacji pozostał mu już tylko tytuł federacji WBC, należący od ponad trzech lat do Deontaya Wildera (40-0, 39 KO). "AJ" wygrał z Parkerem wysoko na punkty, ale tym razem nie był to wielki spektakl. Anglik obiecuje, że gdy już spotka się z Wilderem, walka będzie dużo ciekawsza.

W tej chwili trwają negocjacje pomiędzy obozami mistrzów. Przedstawiciele Joshuy złożyli Wilderowi propozycję przyjazdu do Wielkiej Brytanii za 12,5 miliona dolarów, lecz ta oferta została wyśmiana przez Amerykanów. 

Reklama

Prędzej czy później jednak dojdzie do tej potyczki. A kiedy już się spotkają, to atleta z Wysp Brytyjskich zapowiada nie lada fajerwerki w ringu.

- Będę dużo agresywniejszy niż ostatnio. W pierwszych dwudziestu występach wygrywałem przez nokaut, natomiast w pojedynku z Parkerem chciałem tym razem boksować przede wszystkim lewym prostym i usatysfakcjonować ekspertów. Z perspektywy czasu żałuję trochę, że nie poszedłem po kolejny nokaut. Następnym razem bardziej zaryzykuję i poszukam wygranej przed czasem. Przeciwko Wilderowi będę walczył bardziej sercem i pójdę z nim na wojnę - obiecuje Joshua.

Dowiedz się więcej na temat: Anthony Joshua | Deontay Wilder

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje