Artur Szpilka w ambasadzie, rywal się odgraża

Artur Szpilka miał dziś trenować w Stanach Zjednoczonych i spokojnie przygotowywać się do walki z Bryantem Jenningsem. Zamiast tego "Szpilę" czeka wizyta w amerykańskiej ambasadzie w Warszawie.

Przypomnijmy, że czołowy polski pięściarz nie został wpuszczony na teren USA przez urząd imigracyjny. Szpilka został zawrócony w drogę powrotną do Polski (przez Monachium), żeby uzupełnić niezbędną, jak się okazało na lotnisku w Stanach, dokumentację.

Reklama

We wtorek o godzinie 14.00 "Szpila" miał się stawić na rozmowę w ambasadzie USA w Warszawie. Kibice pięściarza liczą na to, że sprawę uda się szybko załatwić i Artur prędko będzie mógł wrócić do Ameryki. Na taki obrót wydarzeń liczy też Jennings.

Niepokonani zawodnicy wagi ciężkiej mają się spotkać 25 stycznia w Nowym Jorku. Galę z ich udziałem transmitować będzie stacja HBO. Dla obydwu pięściarzy to ogromna szansa, żeby pokazać szerszej publiczności swój potencjał.

- Szansa walki na HBO jest dla mnie spełnieniem marzeń, jakie snułem od pierwszego dnia gdy zacząłem trenować. Nadszedł więc czas by pokazać światu na co mnie stać. Jestem zdrowy i czuję, że rozwinąłem swoją ringową inteligencję od czasu ostatnich występów - podkreśla Jennings cytowany przez Bokser.org.

Jennings pozostaje w treningu od czerwca. Wie, że do pojedynku ze Szpilką jest znakomicie przygotowany, dlatego ma nadzieję, że Polak poradzi sobie z problemami z dokumentacją i stawi się w nowojorskim ringu 25 stycznia.

- Zdaję sobie sprawę, że Szpilka jest gwiazdą w swoim kraju, lecz jego zero z rekordu musi zniknąć. Jego fani będą zmuszeni pogodzić się z pierwszą porażką w karierze - zapowiada Amerykanin.

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama