Boks na Kasprowym Wierchu? Pomysły Babilońskiego

Był boks pod ziemią, czas na galę na szczytach gór. Tomasz Babiloński ma pomysł zorganizowania gali na Kasprowym Wierchu.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Od siedmiu lat Tomasz Babiloński organizuje gale bokserskie w kopalni soli w Wieliczce. Walki odbywają się w Komorze Warszawa, 125 metrów pod ziemią.

- Przeprowadziłem pierwsze rozmowy, z których wynika, że technicznie jest możliwość organizacji gali bokserskiej na tym szczycie w Tatrach Zachodnich, na wysokości dwóch tysięcy metrów. Nie wiem, czy uda się zrealizować zadanie już w 2016 roku, ale na pewno łatwo się nie poddam - powiedział Babiloński, szef grupy Konspol Babilon Promotion.

Od dawna zaangażowany jest w promocję pięściarstwa, najpierw amatorskiego, a od kilku lat - zawodowego. Wśród jego podopiecznych są zawodowy mistrz świata WBO w wadze junior ciężkiej Krzysztof Głowacki, a także były pretendent do tytułu czempiona WBA w kategorii półciężkiej Paweł Głażewski. Wśród liderów zespołu wymieniany jest także boksujący w wadze ciężkiej Krzysztof Zimnoch.

- Każdy z nich występował na moich sztandarowych imprezach - w kopalni soli w Wieliczce oraz na plenerowej gali w amfiteatrze w Międzyzdrojach. Co roku czołowi polscy bokserzy walczą też w Legionowie. Gdyby miał porównać, to ze względu na rozmaite trudności, doprowadzenie do zawodów pod ziemią jest kilka razy trudniejsze. A już ogromnym wyzwaniem byłoby boksowanie na Kasprowym Wierchu - dodał były zawodnik Gwardii Warszawa, medalista mistrzostw Polski juniorów z końcówki lat 90.

Za niewiele ponad tydzień, tj. 17 października, pięściarze znów zjadą windami do kopalni soli na Underground Boxing Show. W walce wieczoru Zimnoch spotka się z Nigeryjczykiem Gbengą Oloukunem, niedawnym rywalem Mariusza Wacha czy Marcina Rekowskiego.

- Zimnoch wraca po dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzjami obu barków. Jeśli wygra w dobrym stylu z Oloukunem, to pod koniec roku chcemy doprowadzić do jego konfrontacji z byłym pretendentem do pasa WBA w wadze junior ciężkiej Pawłem Kołodziejem - przyznał promotor.

Ze względu na ograniczoną pojemność Komory Warszawa, na żywo galę obejrzy kilkaset osób. Nowością będą pokazy laserowe.

- Bilety na miejsca na tzw. krzesełkach kosztowały od 100 do 300 złotych. Przygotowaliśmy też 31 stolików z miejscami dla 12 osób przy każdym. Ich cena wynosi od 8 do 15 tysięcy złotych. W zamian zaoferowaliśmy ciepłe dania, przekąski, napoje, a przede wszystkim możliwość obejrzenia dobrego boksu w wykonaniu m.in. Zimnocha czy Głażewskiego, który stoczy rewanż z Bartomiejem Grafką. Jeśli Paweł przegra, doradzę mu zakończenie kariery. Niestety, żadnych biletów nie ma już w sprzedaży - powiedział Babiloński.

- Szukałem informacji we wszystkich możliwych źródłach i jestem pewien, że nigdzie indziej na świecie nie ma gali bokserskiej pod ziemią. Pracy jest ogrom jeśli chodzi o kwestie techniczne, ale naprawdę warto organizować takie imprezy. Ciągle jednak mam nowe pomysły - zakończył menedżer z podwarszawskiego Piaseczna.

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Babiloński | boks | Kasprowy Wierch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje