Były znany pięściarz został zastrzelony

Tony Martin (34-6-1, 12 KO) na przełomie lat 80. i 90. należał do ścisłego zaplecza kategorii półśredniej i super lekkiej. Zdobył nawet tytuł NABF, czyli mistrza Ameryki Północnej, mając na rozkładzie Livingstone'a Bramble czy Micky'ego Warda. W marcu 1997 roku przegrał na punkty z legendarnym Juliem Cesarem Chavezem i zawiesił rękawice na kołku. Żył sobie spokojnie z dala od jupiterów, niestety aż do teraz.

Wczoraj policjanci z Filadelfii poinformowali, że Martin został zastrzelony przez człowieka, który obecnie jest poszukiwany przez strażników prawa. Do wszystkiego doszło podczas wymiany zdań w jednym z mieszkań byłego boksera, które wynajmował. Jego siostrzenica zdradziła, iż wujek pojechał odebrać czynsz z kilku swoich domów i natknął się na osobę, której w tym mieszkaniu być nie powinno.

Obchodzący niedawno 52. urodziny Martin zostawił żonę Donnę i czwórkę dorosłych na szczęście już dzieci.

Dowiedz się więcej na temat: Filadelfia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje