Dariusz Michalczewski oskarżony! Byłemu bokserowi grozi kara więzienia

Były mistrz świata w boksie 49-letni Dariusz Michalczewski, dotychczas mający status podejrzanego, teraz został oskarżony o popełnienie dwóch przestępstw, które zagrożone są karą do roku pozbawienia wolności. Akt oskarżenia przeciwko słynnemu ex-sportowcowi prokuratura skierowała do sądu rejonowego Gdańsk-Północ.

- W toku postępowania przygotowawczego, oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw i odmówił złożenia wyjaśnień - poinformowała Interię prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Reklama

- Potwierdzam fakt, że sprawa dotyczy Dariusza Michalczewskiego i wyrażam zgodę na publikację pełnego nazwiska i wizerunku mojego klienta. Natomiast o wszystkich szczegółach, które są bardzo ciekawe w tej sprawie, porozmawiam z panem w przyszłym tygodniu, gdy akt oskarżenia wpłynie do sądu - powiedział Interii mecenas Jacek Rochowicz, obrońca oskarżonego.

"Tygrys" Michalczewski został oskarżony o dwa przestępstwa z kodeksu karnego. Jedno dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonej, konkretnie swojej żony, które jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 1 roku.

Drugie przestępstwo, dotyczące znieważenia pokrzywdzonej słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe, jest zagrożone karą grzywny lub ograniczenia wolności.

Sprawa ma związek z zatrzymaniem byłej gwiazdy zawodowych ringów w grudniu ub.r., po czym zostały mu postawione oba zarzuty.

Dwa miesiące temu pojawiła się ostateczna opinia toksykologiczna, która potwierdziła, że podejrzany w chwili zatrzymania był pod wpływem środków psychoaktywnych - poinformowała Interię prokurator Tatiana Paszkiewicz, ówczesny rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Innymi słowy, w chwili policyjnej interwencji po zawiadomieniu żony, Dariusz Michalczewski był pod wpływem narkotyków, ale zabezpieczono przy nim znikomą porcję 0,07 grama kokainy. Ponieważ chodziło o śladową ilośc chlorowodorku kokainy, nie było podstaw do przedstawienia podejrzanemu kolejnego zarzutu.

Wobec niegdyś czołowego pięściarza na świecie nie zastosowano żadnych środków zapobiegawczych, od początku odpowiada z wolnej stopy.

Prokuratura, w rozmowie z Interią, nie chciała potwierdzić, czy prawdą jest, że Michalczewscy od kilku lat mają założoną "Niebieską Kartę", która służy dokumentowaniu przez funkcjonariuszy policji aktów przemocy w rodzinie.

- Zważywszy na charakter zdarzeń, co do zasady przy tego typu przestępstwach oraz to, że postępowania przed sądem toczą się z wyłączeniem jawności, prokuratura nie ujawnia informacji odnośnie zakładania "Niebieskich Kart" dla pokrzywdzonych - zastrzegła prokurator Paszkiewicz.

Artur Gac

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje