Dawid Kostecki skradł show Szpilce i Adamkowi

Głównymi bohaterami ceremonii ważenia przed galą Polsat Boxing Night byli oczywiście Artur Szpilka i Tomasz Adamek, ale show skradł im Dawid Kostecki.

Powrót Dawida Kosteckiego na ring po pobycie w zakładzie karnym jest wydarzeniem, na jakie czeka wielu polskich fanów boksu. "Polish Gipsy" emanował pewnością siebie i kipiał adrenaliną.

Reklama

Gdy stanął twarzą w twarz ze swoim rywalem Andrzejem Sołdrą, miał mu sporo do powiedzenia. Sołdra jednak ani drgnął. Na odchodne, Kostecki rzucił do kilkuset fanów, którzy oglądali ceremonię w małej hali Kraków Areny: - Nie zaśnie dziś. Sto procent!

Riposty nie było, bo rywal nie zamierzał wdawać się w słowną szermierkę. Jak odpowie w sobotę?

Po ceremonii, w kuluarach "Cygan" także pełen był animuszu i przekonywał, że nie może doczekać się wyjścia na ring. - Najchętniej już dziś zlałbym go - powiedział. - Byłem dziś w kopalni soli w Wieliczce i przy pomniku Jana Pawła II pomodliłem się za rywala. Będzie tego potrzebował.

Na kogo stawia w walce wieczoru, jaką Artur Szpilka stoczy z Tomaszem Adamkiem? - Artur, Artur, Artur! - nie miał żadnych wątpliwości.

W trakcie gali zostanie rozegranych sześć walk. Początek o godz. 19. Walkę pokaże Cyfrowy Polsat w systemie pay-per-view.

Dowiedz się więcej na temat: Dawid Kostecki | boks | sporty walki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje