Fiodor Łapin: Milionerzy w ringu, lecz wciąż są głodni boksu

- Do ringu w Las Vegas wejdą milionerzy, ale wciąż głodni boksu. Obaj mają ogromne ambicje sportowe, a to mi w nich imponuje - stwierdził trener Fiodor Łapin przed walką Floyda Mayweathera Jr. z Mannym Pacquiao o trzy pasy mistrza świata w wadze półśredniej.

Niedzielny (ok. godz. 5 czasu polskiego) pojedynek Amerykanina Mayweathera Jr. z Filipińczykiem Pacquiao został okrzyknięty mianem walki "stulecia", choć wielu ekspertów uważa, że nieco jednak na wyrost. Podobnego zdania jest Łapin, szkoleniowiec m.in. byłego czempiona kategorii junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka.

Reklama

"Walka stulecia? Chyba, że XXI wieku. Choć już i przez tych kilkanaście lat było trochę świetnych pojedynków z udziałem gwiazd. Ale trzeba powiedzieć, że to walka najbardziej oczekiwana i chyba jednak najbardziej zasługująca na takie miano. Wcześniej mówiło się, że tak można określać tylko potyczki w kategorii ciężkiej, ale każdy widzi, jaki obecnie jest jej poziom. Któraś z potyczek w wadze ciężkiej mogłaby obecnie pretendować do "walki roku", lecz nic więcej" - powiedział Łapin.

Pacquiao w dorobku ma tytuły mistrza świata w ośmiu kategoriach, Mayweather - w pięciu. Do ringu w Las Vegas wniosą trzy pasy kat. półśredniej - Filipińczyk federacji WBO, a jego rywal - WBA, WBC. Obaj zarobią krocie, szacuje się, że na konto Mayweathera wpłynie ok. 120-150 milionów dolarów, a "PacMana" - 80-100 mln.

"Imponują mi tacy pięściarze, którzy wywalczyli liczne trofea, są niesamowicie bogaci, a wciąż jest w nich niesamowita ambicja, sportowa złość, chęć dążenia do kolejnych sukcesów. Nie muszą już wchodzić między liny, bo to zawsze jest ryzyko, a jednak to robią. Podobnie jak portugalski piłkarz Realu Madryt Cristiano Ronaldo, na którego nogi "polują" obrońcy, a tymczasem potrafi biec z piłką przy nodze przez kilkadziesiąt metrów.

- Mayweather jest najlepiej zarabiającym sportowcem na świecie, Pacquiao gdzieś niedaleko za nim w tej klasyfikacji, a jednak wciąż bardzo ciężko trenują każdego dnia, by wygrywać" - stwierdził szkoleniowiec pochodzący z Archangielska, który od wielu lat mieszka w Polsce.

Według Łapina, faworytem konfrontacji jest niepokonany na zawodowych ringach 38-letni Mayweather Jr. Młodszy o kilkanaście miesięcy Pacquiao wygrał 57 walk, pięć przegrał, a dwie zremisował.

"Jeśli dojdzie do ringowej wojny, wówczas wzrastają szanse Pacquiao. Uważam jednak, że po tej walce kibice więcej mówić będą jednak o świetnym wyczucie dystansu przez Mayweathera, o jego cudownej defensywie, o unikach, o tzw. timingu, a nie ogromnej liczbie wyprowadzonych ciosów. Amerykanin jest faworytem, choć równie dobrze może wygrać Pacquiao. To wciąż bardzo szybki i dynamiczny bokser. Co prawda gdzieś zniknęła jego siła, ale wciąż jest niebezpieczny" - ocenił trener pracujący w grupie Sferis KnockOut Promotions.

W karierze szkoleniowej Łapin prowadził w walkach mistrzowskich, poza Włodarczykiem, także Rafała Jackiewicza, Alberta Sosnowskiego, Grzegorza Proksę, Andrzeja Wawrzyka i Pawła Kołodzieja. Niebawem "Diablo" Włodarczyk stoczy w Moskwie rewanż (o pas WBC) z Rosjaninem Grigorijem Drozdem, zaś Krzysztof Głowacki będzie walczył w Stanach Zjednoczonych z Niemcem Marko Huckiem o tytuł federacji WBO w tej samej wadze junior ciężkiej.

Dowiedz się więcej na temat: Manny Pacquiao | Fiodor Łapin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje