Gołowkin marzy o dramatycznym show z Mayweatherem

Giennadij Gołowkin (32-0, 29 KO) nie ukrywa, że marzy mu się "big drama show" z Floydem Mayweatherem Jr (48-0, 26 KO). Kazach, który wciąż czeka na przełomową dla siebie walkę z wielkim nazwiskiem, oznajmił, że dla Amerykanina byłby gotowy zejść do wagi junior średniej.

"Oczywiście, że bym to zrobił, to moja wymarzona walka. Floyd to wielki mistrz, jest bardzo inteligentny. Dużo się porusza w ringu, boksuje inaczej niż ja. Ja lubię dramatyczne show, prawdziwą walkę, boks w półdystansie. Chcę show, chcę wielkiego dramatycznego show!" - mówi pięściarz z Karagandy.

33-latek przyznał, że Mayweather, choć nie zrobił dramatycznego show w starciu z Mannym Pacquiao (57-6-2, 38 KO), bardzo mu w tej walce zaimponował.

"Od pięciu lat wszyscy mówili o tym pojedynku. Floyd był dla niego za mądry. To jest styl Floyda, on nie przyjmuje zbyt dużo ciosów. To wspaniały bokser, numer jeden na świecie. Pacquiao nie mógł przejąć kontroli nad pojedynkiem, nic nie mógł zrobić w tej walce. Manny jest świetny, ale Floyd boksował w bardzo inteligentny sposób" - stwierdził.

Gołowkin wróci na ring 16 maja w kalifornijskim Inglewood. Jego rywalem będzie Willie Monroe Jr (19-1, 6 KO).

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Giennadij Gołowkin | Manny Pacquiao

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje