Jermain Taylor aresztowany po strzelaninie

Były niekwestionowany mistrz świata wagi średniej Jermain Taylor (32-4-1, 20 KO) został we wtorek zatrzymany przez policje w związku ze strzelaniną, w której ucierpiał jego kuzyn. 36-letniemu Amerykaninowi postawiono zarzut napaści z bronią w ręku.

- Kuzyn pana Taylora i jeszcze jedna osoba przyszły do jego domu, gdzie wybuchła sprzeczka. W pewnym momencie pan Taylor wyciągnął broń i oddał kilka strzałów. Jego kuzyn oberwał kilkukrotnie. Żyje, ale znajduje się w ciężkim stanie w szpitalu. Obrażenia są poważne. Trzecia osoba nie ucierpiała. Pan Taylor strzelał w jej kierunku, ale nie trafił - powiedział przedstawiciel policji.

Reklama

Stróżów prawa zawiadomiła małżonka boksera. - Kiedy przyjechaliśmy, pan Taylor był bardzo spokojny, nie stawiał żadnych oporów - relacjonuje policjant. Władze próbują teraz ustalić dokładną przyczynę zdarzenia.

Taylor, który największe sukcesy święcił w 2005 roku, kiedy dwukrotnie pokonał Bernarda Hopkinsa, przed zaledwie dwoma tygodniami otrzymał niespodziewaną walkę o tytuł IBF w wadze średniej z Samem Solimanem (44-11, 18 KO). Bokserzy mieli się spotkać 8 października w Biloxi. W związku z aresztowaniem i poważnymi zarzutami, jakie są stawiane Taylorowi, walka prawdopodobnie nie dojdzie do skutku.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje