Joe Bugner radzi, jak skrzywdzić Władimira Kliczkę

Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) skazywany jest na pożarcie w konfrontacji z Władimirem Kliczko (61-3, 51 KO), do której dojdzie 26 kwietnia w Oberhause. W Australii, ojczyźnie pretendenta federacji WBO, wierzą jednak w sukces w niegdyś dobrego zawodnika rugby.

Przed paroma tygodniami propozycję sparingów z Kliczką, za wysokie wynagrodzenie, odmówił David Tua (52-5-2, 43 KO).

Reklama

- Nie ma żadnych szans bym pomógł komuś pokonać mojego rodaka - powiedział wtedy "Terminator". Mało tego, służył potem swoją fachową radą Alexowi, mając w pamięci swój przegrany bój z ówczesnym królem wagi ciężkiej, Lennoxem Lewisem.

Sparingpartnerami Alexa zostali inni krajanie - Solomon Haumono (21-2-2, 19 KO), Michael Kirby (10-4-2, 5 KO), Bowie Tupou (23-3, 16 KO) oraz dawny pretendent do tytułu mistrzowskiego, wysoki i przypominający stylem Kliczkę Kali Meehan (38-5, 31 KO).

Wczoraj wspomniany już Meehan oraz wielka postać przełomu lat 60. i 70. - Joe Bugner (69-13-1, 41 KO), dawali Alexowi dobre rady przed walką z mistrzem.

64-letni obecnie Bugner - w przeszłości dwukrotny rywal legendarnego Muhammada Alego czy Joe Fraziera, pokazywał młodszemu koledze między innymi jak wykręcać Kliczce rękę, gdy ten będzie go klinczował. Ukrainiec znany jest z tego, że prowadzi swoje walki w dystansie ciosami prostymi i gdy tylko niższy rywal się niebezpiecznie zbliża, on natychmiast łapie go i przerywa zagrożenie w zarodku. Tak było na przykład podczas październikowej potyczki z Aleksandrem Powietkinem.

- Pokażę mu jak złamać Kliczce ramię, jeśli ten tylko będzie chciał klinczować - powiedział Bugner. Meehan z kolei imitował sposób boksowania mistrza.

Czy te wszystkie wskazówki pomogą Leapai zdetronizować Władimira? Wydaje się to mało prawdopodobne...

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Kliczko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje