Krzysztof "Diablo" Włodarczyk chętny na pojedynek z Arturem Szpilką

Były mistrz świata kategorii junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk podtrzymuje słowa, które wypowiadał w rozmowie z Interią na temat gotowości do walki z Arturem Szpilką. Pałający do siebie wrogością pięściarze mogą skrzyżować rękawice pod koniec tego roku.

"Diablo" Włodarczyk szykuje się do powrotu na ring po bolesnej porażce, co nastąpi 10 lutego na gali w Nysie. Zawodnik grupy Sferis KnockOut Promotions wprawdzie nie został brutalnie znokautowany, ale za sprawą Rosjanina Murata Gassijewa po raz pierwszy w karierze przegrał przed czasem. 36-latek jest żądny udowodnienia, że mimo zaawansowanego wieku i regresu formy, ciągle go stać na toczenie emocjonujących pojedynków.

Reklama

Taką walką, o dużym ładunku emocji, niewątpliwie byłoby starcie "Diablo" ze Szpilką, który już kiedyś podniósł rękę na starszego kolegę z sali i uderzył go z zaskoczenia. To tylko jeden z wielu zatargów, które w duchu fair play mogłyby zostać raz na zawsze wyjaśnione między linami.

- Wejdę do ringu, żeby go znokautować. Jego garda przypomina szwajcarski ser, w którym należałoby pozatykać wszystkie dziury. Wejdę do ringu, żeby go znokautować - mówił "Diablo" w rozmowie z Interią.

Teraz, za pośrednictwem branżowego portalu ringpolska.pl, były czempion kategorii cruiser podtrzymuje chęć walki z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej, brutalnie znokautowanym przez Deontaya Wildera i ciężko pobitym przez Adama Kownackiego.

- Prędzej czy później na pewno sobie wszystko wyjaśnimy, z największą przyjemnością. A kiedy to będzie, to już słodka tajemnica - powiedział tajemniczo "Diablo".

Gdyby do walki doszło w kategorii ciężkiej, to Włodarczyk wcale nie oczekuje wcześniejszego sprawdzianu w ringu. - Wydaje mi się, że sparingi będą wystarczające - zakończył pewny siebie weteran.

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje