Krzysztof Zimnoch: Jestem szantażowany przez Andrzeja Wasilewskiego

Polskie media obiegła wiadomość, że planowana walka pomiędzy Arturem Szpilką (12-0, 9 KO), a Krzysztofem Zimnochem (13-0-1, 10 KO), która miała być jednym z głównych pojedynków Polsat Boxing Night II, może nie dojść do skutku. Wszystko przez rzekome odwlekanie podpisania kontraktu przez pięściarza z Białegostoku.

Redakcja serwisu bokser.org dotarła do źródła i zapytała Krzysztofa Zimnocha dlaczego ten nie zdecydował się jeszcze na parafowanie umowy. Oto odpowiedź pięściarza:

Reklama

- Ja nie chcę walki z Szpilką? Słuchajcie mnie - jeśli zadzwoni do mnie Polsat, że mam podpisać kontrakt na pojedynek, spakuję się nawet w nocy i pojadę. Mogę to podpisać w każdej chwili. Jestem jednak szantażowany przez Andrzeja Wasilewskiego, bym przedłużył z nim kontrakt promotorski. Ostatnie dwa i pół roku uważam za zmarnowane i nie mam zamiaru kontynuować współpracy. Walce mówię tak, nowemu kontraktowi nie. Mam dość ciągłych telefonów, chcę skupić się tylko na treningu - skomentował sprawę Zimnoch.

O walce Zimnocha ze Szpilką zrobiło się głośno na początku stycznia. Pięściarze pobili się na konferencji prasowej, promującej Polsat Boxing Night II. Kliknij i zobacz jak wyglądało zajście!

Gala, której głównym wydarzeniem będzie starcie Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą odbędzie się 23 lutego w Ergo Arenie.

Dla "Szpili" ciekawie zapowiadający się pojedynek z Zimnochem ma być już drugim w ciągu zaledwie trzech tygodni. W najbliższy piątek w Chicago (walka odbędzie się w sobotę nad ranem polskiego czasu) Artur skrzyżuje rękawice z byłym rywalem Gołoty - Mike'em Mollo.

Transmisję z gali w Chicago przeprowadzi Polsat i Polsat Sport. Początek studia od 1.30. Walka Szpilki odbędzie się o 2 lub 5 rano (zależy od decyzji organizatorów, pokażą ją przed walkami wieczoru lub po ich zakończeniu).


Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | Krzysztof Zimnoch | Andrzej Wasilewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje