Lou DiBella zachwycony Adamem Kownackim

Lou DiBella promuje ostatnie walki Adama Kownackiego (16-0, 13 KO), choć nie ma z nim podpisanego kontraktu promotorskiego. Powiązany z Alem Haymonem promotor nie może się nachwalić polskiego wojownika wagi ciężkiej, który już za dwanaście dni skrzyżuje rękawice z Iago Kiladze (26-1, 18 KO).

"Uwielbiam go jako zawodnika, zawsze tak było. Od kiedy go poznałem, od razu pokochałem jako pięściarza. Jak na wagę ciężką potrafi naprawdę bardzo dużo. Nie jest może zbudowany niczym King Kong, tylko naturalnie, jak inni ludzie. Dlatego też wielu go lekceważy i nie docenia. Tymczasem on ma wszystko, co potrzebuje prawdziwy bokser. Dobrze porusza się po ringu, jest szybki, silny, mocno bije i wiele potrafi. To pełnoprawny pretendent do tytułu. Nie prospekt, a już pełnoprawny pretendent. Udowodnił to demolując Szpilkę. Artur należał do szerokiej czołówki, a Adam nie tylko go pokonał, ale po prostu zdemolował. Nikt nie spodziewał się wygranej w takim stylu. To miał być test dla Kownackiego. Nie tylko go zdał, ale zrobił to w wielkim stylu" - pieje w zachwytach amerykański promotor.

"Jeśli Adam będzie kontynuował zwycięską passę i dawał takie spektakle jak ze Szpilką, wkrótce doczeka się szansy zaboksowania o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Biorąc dodatkowo pod uwagę liczbę kibiców, jaka jeździ za nim na jego walki, można przypuszczać, że taka walka mogłaby się odbyć na przykład w Barclays Center na Brooklynie. Wystarczy, że będzie dalej wygrywał, a dostanie swoją szansę" - dodał DiBella.

Dowiedz się więcej na temat: Adam Kownacki | Lou DiBella | Artur Szpilka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje