Mateusz Tryc pokonał przed czasem Przemysława Gorgonia

Niespełna trzy rundy trwał pojedynek w kategorii superśredniej Mateusza Tryca z Przemysławem Gorgoniem na gali boksu zawodowego "Seaside Boxing Show" w Międzyzdrojach. Napór Tryca skłonił sędziego ringowego do przerwania pojedynku.

"Czułem się silniejszy, czułem się dzisiaj świetnie" - powiedział do kamery Polsatu Sport szczęśliwy Tryc, który na półmetku zakontraktowanego na 6. rund starcia zdeklasował rywala.

Reklama

Tylko pierwsza runda była wyrównana, najpierw z lekką przewagą Gorgonia, ale potem do głosu doszedł późniejszy zwycięstwa.

Druga runda jeszcze bardziej przebiegała pod dyktando Tryca, z wyjątkiem jej końcówki. Za to trzecia odsłona walki już była popisem 26-latka, który toczył dopiero drugi zawodowy pojedynek w karierze.

Nieco większe doświadczenie Gorgonia (6 pojedynków) pomogło pięściarzowi ze Śląska jedynie troszkę opóźnić egzekucję. Mimo że w finałowej rundzie przyjął wiele ciosów, głównie na korpus oraz kilka mocnych sierpów, to momentami intuicyjnie amortyzował uderzenia ruchem i balansem ciała.

Gdy Gorgoń był już na skraju nokautu, sędzia podjął słuszną decyzję o przerwaniu pojedynku.

AG

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama