Narodowa Gala Boksu. Wygrane Szpilki i Ugonoha, przegrana Najmana

Po raz pierwszy na stadionie PGE Narodowy w Warszawie odbyły się zmagania czołowych polskich pięściarzy, podczas "Narodowej Gali Boksu"! Swoje pojedynki wygrali m.in. Izu Ugonoh, w dość kontrowersyjnych okolicznościach po poddaniu walki przez Freda Kassiego, oraz Artur Szpilka, zwycięzca walki wieczoru. Wygwizdany po swojej walce został z kolei organizator gali Marcin Najman. Galę poprowadził najsłynniejszy ringowy konferansjer, Amerykanin Michael Buffer.

Wbrew zapowiedziom nie doszło do pojedynku Mariusza Wacha, który był określany mianem walki wieczoru. Jego przeciwnik Eric Molina został zdyskwalifikowany za stosowanie dopingu. Decyzja ta jest o tyle kuriozalna, że Molina od tamtego czasu stoczył już dwa pojedynki.

Reklama

Przeciwnikiem wracającego po ostatniej porażce Izu Ugonoha był Fred Kassi. Kameruńczyk po dwóch rundach nagle wycofał się z walki bez przyjęcia żadnego groźnego ciosu. Wycofanie się argumentował... bólem głowy.

Z kolei Szpilka zmierzył się z 43-letnim Amerykaninem Dominickiem Guinnem. Polski pięściarz wygrał na punkty, jednogłośną decyzją sędziów.

Wcześniej w trakcie swojego pojedynku z walki wycofał się Marcin Najman, organizator gali. Publiczność zgromadzona na PGE Narodowym wygwizdała Polaka.

Przebieg "Narodowej Gali Boksu":

W pojedynku inaugurującym galę zmierzyły się dwie bardzo młode zawodniczki boksu amatorskiego Alexa Kubicki oraz Wiktoria Łabuś. Obie dały pokaz żywiołowej walki, a sędziowie zwycięstwo przyznali wygraną Kubicki, czyli niedawnej zdobywczyni tytułu młodzieżowej mistrzyni Kanady.

Druga walka była pierwszym z trzech pojedynków kickboxingu. Już w pierwszej rundzie Łukasz Jarosz posłał na matę Michała Wlazłę, a po potężnym uderzeniu sierpniowym i poprawce wysokim kopnięciem w trakcie drugiej rundy pojedynek został przerwany. Wlazło znalazł się na deskach, a Jarosz uniósł ręce w górę w geście zwycięstwa. Wygrana Jarosza jest tym donioślejsza, że była to jego pierwsza walka od ponad ośmiu lat.

Po przerwie, w czasie której wystąpił zespół Kombii oraz przemówienie wygłosiła senator Anna Maria Anders, honorowy patron gali, naprzeciw siebie w ringu stanęli wielokrotny mistrz Polski Igor Kołacin oraz Wendell Roche.

Kołacin w drugiej minucie walki posłał rywala na deski potężnym prawym sierpowym, dzięki czemu pierwsza runda należała do niego. Z biegiem czasu polski zawodnik miał coraz mniej siły i do głosu często dochodził Roche. W trzeciej rundzie Kołacin zaatakował rywala głową tak nieszczęśliwie, że rozciął sobie czoło i nie był w stanie kontynuować walki. Pojedynek został przerwany i Roche został triumfatorem!

Nadszedł czas na jedyną dzisiejszego wieczoru walkę MMA - Piotr Hallmann - Damien Lapilus. Pojedynek trwał jednak zaledwie kilkadziesiąt sekund. Lapilus szybko wypadł z ringu i zaplątał się w liny. Do sytuacji nie doszłoby, gdyby - tak jak zazwyczaj - zawodnicy MMA walczyli w klatkach, a nie na ringu bokserskim. Francuz długo nie podnosił się z maty, trzymając się za kolano, aż w końcu zajęły się nim służby medyczne, a walka została przerwana. Hallmann zwyciężył praktycznie bez walki.

W ostatniej walce poprzedzającej pojedynki bokserskie zmierzyli się zawodnicy kickboxingu Polak Tomasz Sarara oraz Słowak Tomasz Możny, a poprzedziło je odegranie hymnów narodowych. Podczas pierwszej rundy obaj zawodnicy trzymali się głównie na dystans, Sarara był dynamiczny, ale jego rywal dysponował ogromnym zasięgiem ramion.

Walka przypominała pojedynek bokserski, zawodnicy atakowali głównie pięściami. W czwartej rundzie Sarara trafił celnie Możnego i interweniować musiał lekarz, po tym jak Możny zalał się krwią. Sędzia uznał, że rozcięcie Słowaka było zbyt długie i głębokie, więc zakończył pojedynek! Sarara zwycięzcą! Stawką pojedynku był tytuł mistrza świata WKN.

Rafał Jackiewicz i Robert Świerzbiński zainaugurowali pojedynki pięściarskie, walką w kategorii wagi średniej. Pojedynek został zakontraktowany na sześć rund, przez co im bliżej było końca, tym na więcej pozwalali sobie obaj bokserzy. Czwarta runda zakończyła się kilkoma celnymi ciosami i pojedynek naprawdę mógł się podobać.

Wyrównaną walkę rozstrzygnął werdykt sędziów. Stosunkiem głosów dwa do remisu zwyciężył Świerzbiński!

Kolejne starcie to pojedynek wagi superśredniej pomiędzy Robertem Talarkiem a Norbertem Dąbrowskim. Dwie pierwsze rundy były bardzo wyrównane, ale w trzeciej zdecydowaną przewagę uzyskał Talarek. Dwoma celnymi sierpowymi trafił w twarz rywala, a Dąbrowski mocno odczuł te uderzenia.

Na Dąbrowskiego podziałało to jednak mobilizująco i kolejną rundę rozpoczął od piekielnie mocnego ciosu, idealnie trafiając Talarka w lewe oko! Krew natychmiast trysnęła, zalewając posadzkę ringu. W piątej rundzie Talarek po raz pierwszy został posłany na deski, omal nie wylatując z ringu! Pięściarz wrócił do walki, słaniając się na nogach, ale jeszcze przed końcem rundy ponownie położył go celnym ciosem Dąbrowski.

Po takich ciosach wielu bokserów nie wróciłoby już do walki, ale nie Talarek. Polak był jednak pasywny i ograniczał się do obrony. Z jego rozbitego łuku brwiowego ciągle płynęła krew, zalewając ring. W samej końcówce walki zatańczył jeszcze na nogach i zdołał trafić w twarz Dąbrowskiego.

Decyzją sędziów na punkty zwyciężył Norbert Dąbrowski!

Cztery finałowe walki piątkowego wieczoru poprzedził występ muzyczny Edyty Górniak. Przy dźwiękach jej piosenki na ringu pojawił się Marcin Najman, który rywalizował z Rihardsem Bagisem w pierwszym pojedynku wagi ciężkiej. Walkę zapowiedział najsłynniejszy ringowy konferansjer, Amerykanin Michael Buffer.

Pierwsze dwie rundy przebiegły nadzwyczaj spokojnie, a obaj bokserzy trzymali się na dystans. Po spektakularnej walce Dąbrowskiego z Talarkiem walka wyglądała, jakby toczyła się w zwolnionym tempie, na co trybuny zareagowały gwizdami.

W czwartej rundzie Najman przerwał walkę i wskazał na bark, sugerując, że nie jest w stanie kontynuować! Sędzia zarządził koniec pojedynku, a Najman, czyli organizator gali, został wygwizdany przez publiczność!

Znacznie cieplej przyjęty został Izu Ugonoh, którego rywalem był prezentujący nieprzyjemny styl Kameruńczyk Fred Kassi. Akcja toczyła się w dużo szybszym tempie, niż w przypadku walki Najmana, ale żaden z bokserów nie potrafił uzyskać wystarczającej przewagi.

Nagle, tuż przed startem trzeciej rundy, Kassi wycofał się z walki! "Czemu nie chcesz walczyć?" - dopytywał się rywala zdziwiony Ugonoh. Wygląda na to, że Kassi wcześniej zataił kontuzję, a teraz poddał walkę! Trybuny wygwizdały Kameruńczyka.

- Przypuszczałem, że Kassi będzie dobrze przygotowany kondycyjnie. Ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewałem było to, że przeciwnik podda się bez przyjęcia żadnego groźnego ciosu! - stwierdził po walce Ugonoh - Kassi w ringu powiedział mi tylko, że boli go głowa - roześmiał się z niedowierzaniem polski bokser.

Przedostatnia walka wieczoru to starcie kobiet o mistrzostwo świata WBC, w którym Ewa Piątkowska stanęła naprzeciw Szwedki Marii Lindberg. Początek tej walki wynagrodził kibicom dwa poprzednie rozczarowania. Pojedynek toczył się w szybkim tempie, a Piątkowska doskonale zakończyła trzecią rundę, wyprowadzając kilka celnych ciosów.

Mocny cios Piątkowskiej na początku piątej rundy zamroczył Szwedkę, która od tamtej pory unikała walki, do końca rundy klinczując. Lindberg nie dała jednak za wygraną i w kolejnych rundach także potrafiła dopiec Piątkowskiej.

Podczas walki jedna i druga miała lepsze momenty, a po dziesiątym gongu obie uniosły ręce w geście triumfu, choć wiedziały, że pozostanie im czekać na werdykt sędziów. Ci przyznali zwycięstwo Polce stosunkiem dwóch do remisu (95:95, 96:94, 96:94)! Piątkowska obroniła tytuł mistrzyni świata ogromnym nakładem zdrowia!

W walce wieczoru naprzeciw siebie stanęli Artur Szpilka i Dominick Guinn. "Let's get ready to rumble!" - zagrzmiał Buffer! Szpilka dość dynamicznie rozpoczął starcie, ale już pod koniec pierwszej rundy Guinn groźnie skontrował.

Pierwsze cztery rundy można zaliczyć do bokserskiego "badania" się wzajemnie. Żaden z pięściarzy nie chciał zaryzykować otworzenia się na rywala. To Szpilka był jednak aktywniejszy i w piątej rundzie zdołał kilkukrotnie dosięgnąć Guinna.

Polski bokser był w ofensywie, atakował, ale nie ryzykował przesadnie, gdyż czuł swoją przewagę nad rywalem i wiedział, że utrzymanie tego stanu rzeczy da mu zwycięstwo na punkty. Guinn ograniczał się do sporadycznych ataków z prawej ręki, ale rzadko dosięgał Szpilkę.

Na pół minuty przed końcem ostatniej rundy Szpilka zbombardował rywala, który upadł i został liczony. W ostatnich sekundach Guinn wrócił do walki, ale nie zdążył już nawet wyprowadzić celnego ciosu.

Jednogłośną decyzją sędziów zwycięzcą walki wieczoru został Szpilka!

Program walk wieczoru:

Boks amatorski:

Alexa Kubicki - Wiktoria Łabuś, wygrana: Kubicki,

Kickboxing:

Łukasz Jarosz - Michał Wlazło, wygrana: Jarosz,

Igor Kołacin - Wendell Roche, wygrana: Roche,

Tomasz Sarara - Tomasz Możny, wygrana: Sarara,

MMA:

Piotr Hallmann - Damien Lapilus, wygrana: Hallmann,

Boks zawodowy:

Rafał Jackiewicz - Robert Świerzbiński (waga średnia - 72,6 kg), wygrana: Świerzbiński,

Robert Talarek - Norbert Dąbrowski (superśrednia - 76,2), wygrana: Dąbrowski,

Marcin Najman - Rihards Bigis (ciężka), wygrana: Bigis

Izu Ugonoh - Fred Kassi (ciężka), wygrana: Ugonoh,

Ewa Piątkowska - Maria Lindberg (junior średnia - 69,9 kg, o mistrzostwo świata WBC), wygrana: Piątkowska,

Artur Szpilka - Dominick Guinn (ciężka), wygrana: Szpilka.

WG

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje