Pacquiao zdradził nazwisko kolejnego rywala. To Broner

W połowie stycznia przyszłego roku Manny Pacquiao (60-7-2, 39 KO) stoczy kolejny pojedynek. W rozmowie z filipińskim serwisem Spin "Pac Man" wyjawił, że jego następnym przeciwnikiem będzie Amerykanin Adrien Broner (33-3-1, 24 KO).

W swojej ostatniej walce powracający po kontrowersyjnej porażce z rąk Jeffa Horna Pacquiao nie dał szans Argentyńczykowi Lucasowi Matthysse, którego pokonał przez techniczny nokaut i zdobył pas WBA w kategorii półśredniej. Filipińczyk czeka na kolejny pojedynek od 15 lipca, ale wszystko wskazuje na to, że powróci na ring dopiero w połowie stycznia przyszłego roku. Jest to związane m.in. zakończeniem współpracy z prowadzoną przez Boba Aruma stajnią Top Rank i poszukiwaniem nowego promotora.

Reklama

W rozmowie z filipińskim serwisem Spin "Pac Man" wyznał, kto będzie jego następnym przeciwnikiem. Wbrew oczekiwaniom kibiców Pacquiao nie spotka się w ringu w rewanżu z Folydem Mayweatherem jr.

- Broner, Adrien Broner. Myślę, że do walki dojdzie 12 lub 19 stycznia – wyznał Filipińczyk.

Z jednej strony ten wybór jest zaskakujący – Broner walczy w kratkę i nie wgrał dwóch ostatnich pojedynków ponosząc porażkę i remisując. Z drugiej, jego promotorem, podobnie jak teraz Pacquiao jest Al Haymon, a więc człowiek, który współpracuje z Mayweatherem.

"Pac Man" związał się z Haymonem umową na dwie walki. Wszystko układa się w logiczną całość – najpierw wygrywa z Bronerem, a później toczy rewanż z ”Pięknisiem” i kończy karierę. Jednak dużo zależy od tego, czy Floyd nie zdecyduje się na walkę z mistrzem UFC kategorii lekkiej Chabibem Nurmagomiedowem. Wtedy starcie z Pacquiao, z finansowego punktu widzenia, nie będzie mu szczególnie potrzebne.

po

Dowiedz się więcej na temat: Manny Pacquiao

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje