Przemysław Saleta złamał obojczyk w walce z Tomaszem Adamkiem

"Póki co złamanie obojczyka. Czekam na rezonans, żeby wiedzieć, co z tkankami miękkimi. Nie ma krwi, nie ma zabawy" - napisał na swoim profilu na Facebooku Przemysław Saleta (44-8, 22 KO), który w sobotę podczas gali w łódzkiej Atlas Arenie skrzyżował rękawice z Tomaszem Adamkiem (50-4, 30 KO).

Saleta poddał się w piątej rundzie przez uraz lewego barku. Ból doskwierał mu niemal od początku pojedynku.

Reklama

47-letni Saleta po przegranej walce ogłosił zakończenie kariery sportowej, choć wiele razy przekonywał, że na emeryturze bokserskiej przebywa tak naprawdę od 2006 roku, kiedy stoczył wygrane 6-rundowe starcie z Edem Perrym (20-6-2, 11 KO) na gali w USA, by potem wrócić na stałe do Polski.

Największy sukces w boksie pochodzący z Bystrzycy Przemek odniósł w lipcu 2002 roku w Dortmundzie, kiedy to wygrał przed czasem z Luanem Krasniqim i zabrał mu tytuł mistrza Europy wagi ciężkiej. 

Kilkanaście lat wcześniej Saleta odnosił również duże sukcesy w kick-boxngu. Jedną z jego pasji jest motoryzacja, często uczestniczy w profesjonalnych rajdach.




Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Saleta | Tomasz Adamek | boks | sporty walki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje