Rafał Jackiewicz kończy karierę bokserską

- Nie ma odwrotu, to mój ostatni występ na zawodowych ringach - 37-letni Rafał Jackiewicz kończy przygodę z boksem w roli zawodnika.

Były mistrz Europy i pretendent do tytułu mistrza świata IBF w wadze półśredniej w sobotę 16 sierpnia w Międzyzdrojach spotka się z czterokrotnym mistrzem Polski amatorów Krzysztofem Szotem.  

Reklama

- Nie ma odwrotu, to mój ostatni występ na zawodowych ringach. Na początku października zadebiutuję na gali mieszanych sztuk walki (MMA), dlatego prosto z nadmorskiego kurortu udaję się na kolejne treningi walk w parterze. A jeśli chodzi o Szota, to solidny zawodnik, ale jak dla mnie - mały... Zawsze wybierałem do pojedynków większych od siebie - powiedział Jackiewicz.

Pięściarz z Mińska Mazowieckiego, w latach 90. utytułowany kickbokser (jednocześnie grał w piłkę nożną w amatorskich klubach z mazowieckich miejscowości - Kołbieli, Piaseczna i Cegłowa), do tej pory wygrał 45 walk, 11 przegrał, a dwie zremisował. W 2010 roku uległ Słoweńcowi Dejanowi Zaveckowi o pas czempiona federacji IBF.

Konfrontacja z 36-letnim Szotem odbędzie się w umownym limicie 69 kg. Jeszcze do niedawna wychowanek mistrza świata Henryka Średnickiego walczył w wagach piórkowej (57 kg) i lekkiej (60 kg). Jako amator zdobył cztery razy mistrzostwo kraju, był ćwierćfinalistą MŚ i ME, a kiedyś podczas turnieju Feliksa Stamma pokonał Rosjanina Aleksieja Tiszenkę, późniejszego dwukrotnego mistrza olimpijskiego.

Głównym wydarzeniem gali w amfiteatrze w Międzyzdrojach będzie starcie w wadze półciężkiej pomiędzy Pawłem Głażewskim i Amerykaninem Rowlandem Bryantem, byłym pretendentem do tytułu IBF, uważanej za piątą pod względem ważności organizację na świecie.

- Bryant to dobry zawodnik, ale większym wyzwaniem dla mnie była potyczka z jego legendarnym rodakiem Royem Jonesem Jr., zwłaszcza, że dowiedziałem się o niej na dziesięć dni przed galą - stwierdził Głażewski, który rywalizował z Jonesem Jr. w 2012 roku. Miał słynnego rywala na deskach, ale ostatecznie przegrał na punkty.

W sobotę, w nietypowej scenerii (gala odbywa się na powietrzu, choć pod dachem), poza Jackiewiczem czy Głażewskim, kibicom zaprezentują się też pochodzący z Sydney, ale mający polskie korzenie Benjamin Wrotniak (jego ojciec boksował przed laty w Polonii Warszawa) oraz Michał Chudecki. Ostatni z wymienionych spotka się z Dominikańczykiem Feliksem Lorą, który po raz piąty przyjeżdża do Polski. Do tej pory nigdy nie przegrał.

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Jackiewicz | boks | Międzyzdroje

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje