Shannon Briggs szybko znokautował Cory'ego Phelpsa

Shannon Briggs (56-6-1, 49 KO) sporo ostatnio mówił o odzyskaniu korony, tymczasem w porównaniu z ostatnim występem sprzed dwóch miesięcy wniósł na skalę blisko dziewięć kilogramów więcej (116,6). Ale oczywiście na Cory'ego Phelpsa (16-7-1, 8 KO) to starczyło.

Pojedynek rozgrywał się o pasy WBC Latino i NABA.

Reklama

Zanim jednak na dobre się rozpoczął, już się zakończył. Pod koniec pierwszej minuty Briggs doprowadził rywala do nokdaunu. Ten wstał, ale za moment znów padł na deski. Phelps ponownie zdołał się podnieś na osiem, lecz gdy padł po ciosach Briggsa po raz trzeci, sędzia bez zbędnego liczenia zakończył walkę.

Po wszystkim ostatni amerykański mistrz świata wagi ciężkiej - jeszcze stojąc na środku ringu, przyjął wyzwanie w zabawie "Ice Bucket Challenge" i dał na siebie wylać wiadro lodowatej wody.

Jak zwykle było więc śmiesznie, szybko i głośno, tylko czy to doprowadzi Shannona do walki mistrzowskiej?

Dowiedz się więcej na temat: Shannon Briggs | boks | sporty walki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje