Stivens Bujaj: Kiedyś pobiłem Mateusza Masternaka na sparingu

- Jestem w szczytowej formie i wiem jak pokonać tego rywala - mówi pięściarz Mateusz Masternak (39-4, 26 KO), który 21 października w Newark - w walce rezerwowej turnieju World Boxing Super Series, spotka się ze Stivensem Bujajem (16-1-1, 11 KO).

- Wątpię, by ten facet był w stanie mnie zranić. Każda walka jest niezwykle ważna, bo z każdej wyciąga się pewną naukę. Ten przeciwnik stoi mi na drodze do jeszcze większych wyzwań. Opowiada, że zlał mnie kiedyś na sparingach, zobaczymy więc, jak będzie w tej walce. Nie mam już czasu na wpadki i pomyłki, kiedy więc wejdziemy już do ringu, będę przygotowany na wszystko z jego strony - dodał Polak, w przeszłości mistrz Europy kategorii junior ciężkiej.

Reklama

- Zobaczycie moją najlepszą wersję. Trenuję regularnie dwa, czasem nawet trzy razy dziennie. Boksuję od piętnastego roku życia i teraz nadchodzi mój czas. To będzie moja prywatna walka mistrzowska, walka życia. Kiedyś już mieliśmy okazję razem sparować. Zdominowałem go przez pełne osiem rund, po czym on odesłał mnie do domu. Teraz jestem więc gotów zakończyć to, co rozpocząłem wtedy na tych sparingach - ripostuje Bujaj.

Przypomnijmy, iż Mateusz jest rezerwowym walki Krzysztofa Włodarczyka (53-3-1, 37 KO) z mistrzem świata federacji IBF, Muratem Gassijewem (24-0, 17 KO). Ponadto Maciej Sulęcki (25-0, 10 KO) spotka się z Jackiem Culcayem (22-2, 11 KO).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje