Tyson Fury nie bez szans w starciu z Władimirem Kliczką?

Nie jest żadną tajemnicą, że w kolejnej obronie pasów WBA/WBO/IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (64-3, 53 KO) najprawdopodobniej zmierzy się z Tysonem Furym (24-0, 18 KO). Piastujący ostatni z pasów Deontay Wilder (33-0, 32 KO) jest przekonany, że dobrze przygotowany Anglik jest w stanie zagrozić wspaniałemu Ukraińcowi.

Wilder jest championem organizacji WBC, a do pierwszej obrony podejdzie starciem z Ericiem Moliną (23-2, 17 KO) za blisko dwa tygodnie. Z kolei Fury według pierwszych pogłosek mógłby zaatakować Kliczkę w okolicach września, być może na jednym ze stadionów piłkarskich.

"Moim zdaniem Tyson ma sporą szansę na wygraną, lecz wszystko zależy tak naprawdę od niego samego. Zobaczymy jak poważnie podejdzie do przygotowań i samej walki. Widzieliśmy wcześniej jak padał po ciosach dużo mniejszych rywali. Przekonamy się, czy będzie potrafił podnieść się i pozbierać po uderzeniu Kliczki" - zastanawia się "Brązowy Bombardier".

"Fury będzie musiał być ostry i szorstki. Walcząc przeciwko Chisorze specjalnie nie przejmował się rywalem, mógł robić z nim wszystko co chciał. Z Kliczką będzie musiał być ostry, ale walczyć przy tym z głową. Tak to jest z dużymi zawodnikami. Popełniasz jeden błąd i możesz być za to bardzo ukarany" - dodał Wilder.

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Władimir Kliczko | Tyson Fury | Deontay Wilder

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje