Władymir Kliczko skrytykował Tysona Fury'ego

Władymir Kliczko (64-4, 53 KO), który być może już nigdy nie doczeka się rewanżu Tysonem Furym (25-0, 18 KO), skrytykował Anglika za ostatnie incydenty.

- On ciągnie boks przez błoto - mówi Ukrainiec.

Reklama

Fury dwukrotnie wycofał się z pojedynku z Kliczką, najpierw planowanego na lipiec, a potem październik.

Brytyjczyk przyznaje się do zażywania kokainy, którą wykryły w jego organizmie testy antydopingowe. Nie ukrywa też, że ma problem z depresją i nachodzą go myśli samobójcze. Obóz Kliczki ma mu jednak za złe, że tyle czasu i potu poszło przez niego na marne.

- To pokazuje, że Fury nie jest fair. Władymir z nim utknął, on blokował mistrzostwo świata - stwierdził Bernd Boente, menedżer Kliczki.

Obecnie trwają negocjacje, aby "Dr Stalowy Młot" mógł walczyć pod koniec roku z innym Anglikiem, mistrzem świata IBF Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO).

Walka mogłaby się odbyć pod koniec listopada lub na początku grudnia.

Dowiedz się więcej na temat: Kliczko | Tyson Fury | boks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje