• 1 .1. FC Nuernberg (0 pkt.)
  • 2 .1. FSV Mainz 05 (0 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (0 pkt.)
  • 4 .Bayern Monachium (0 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (0 pkt.)
  • 6 .Borussia M' Gladbach (0 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (0 pkt.)
  • 8 .FC Augsburg (0 pkt.)

Bayer Leverkusen - Borussia Dortmund 1-1 w meczu 14. kolejki Bundesligi

Choć przez całą drugą połowę Borussia Dortmund grała z przewagą zawodnika, w 14. kolejce Bundesligi tylko zremisowała na wyjeździe z Bayerem Leverkusen 1-1 (0-1). Od 41. minuty "Aptekarze" musieli sobie radzić w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę dostał Wendell.

Początkowo sędzia ukarał Brazylijczyka żółtkiem, ale po analizie wideo absolutnie słusznie wskazał mu drogę do szatni.

Reklama

VAR od początku wywołuje wielkie kontrowersje, ale sytuacja na BayArena z końcówki pierwszej połowy pokazuje, że analiza wideo to mimo wszystko dobry kierunek.

Borussia, która od 30. minuty przegrywała po bramce Kevina Vollanda (dziewiąty gol w sezonie), przedzierała się pod bramkę Bayeru prawą stroną. Piłkę dostał Gonzalo Castro, który próbował dośrodkować.

Pomocnik Borussii nawet zagrał w pole karne, ale w tym samym czasie z premedytacją, wyprostowaną lewą nogą wszedł w niego Wendell. Obrońca Bayeru nie protestował, kiedy sędzia pokazał mu żółtą kartkę. Na tym się jednak nie skończyło, bo Robert Hartmann zasygnalizował, że jeszcze będzie analizował to przewinienie na wideo. Po obejrzeniu powtórek nie można było podjąć innej decyzji. Wejściem w prawy staw skokowy Wendell mógł spowodować poważny uraz Niemca, ze złamaniem włącznie. W tym momencie spotkanie zakończyło się również dla Castro. Kontuzjowany pomocnik nie był w stanie kontynuować gry.

W przewadze Borussii wcale nie było łatwiej. Zresztą o mały włos wizyta piłkarzy z Dortmund na BayArena zakończyłaby się kompromitacją jak przed tygodniem w derbach Zagłębia Ruhry, kiedy to Borussia zremisowała 4-4, choć po 25 minutach prowadziła 4-0.

W drugiej połowie w Leverkusen mecz się otworzył, co dało piłkarzom obu drużyn pole do kontratakowego popisu. W 72. minucie po szybkiej wymianie piłek sam przed bramkarzem Borussii ponownie znalazł się Volland.

25-letni napastnik miał piłkę meczową, ale tym razem górą był Roman Buerki. Bramkarz BVB miał podwójne powody do satysfakcji. Nie dość, że uratował swój zespół, to jeszcze od jego interwencji zaczęła się akcja, która dała przyjezdnym remis. Już w polu karnym Bayeru Andre Schuerrlego znakomitym podaniem uruchomił Shinji Kagawa, a akcję zamknął Andrij Jarmołenko.

Borussii, która w sobotę musiała się obyć bez zdyskwalifikowanego za czerwoną kartkę w Revierderby Pierre-Emericka Aubameyanga, na nic więcej nie było jednak stać.

Zespół z Dortmundu w tym sezonie znów miał się bić o mistrzostwo Niemiec, tymczasem w Bundeslidze nie wygrał siódmego meczu z rzędu.

Prezydent klubu już w zeszły weekend zapowiadał, że dla Petera Bosza zaczął się czas próby. Holender może się pakować?

łup

Bayer Leverkusen - Borussia Dortmund 1-1 (1-0)

Bramki: 1-0 Volland (30.), 1-1 Jarmołenko (73.)

Bundesliga: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje