• 1 .Bayern Monachium (78 pkt.)
  • 2 .Schalke 04 Gelsenkirchen (56 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (54 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (51 pkt.)
  • 5 .TSG Hoffenheim (49 pkt.)
  • 6 .RB Lipsk (47 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (46 pkt.)
  • 8 .Borussia M' Gladbach (43 pkt.)

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 2-1. Gol Lewandowskiego

Robert Lewandowski nie oszczędził Łukasza Piszczka i swoich kolegów z Borussii Dortmund, zdobywając bramkę dla Bayernu Monachium. Po znakomitym spotkaniu Bawarczycy pokonali BVB 2-1 w meczu Bundesligi.

Lewandowski i Piszczek rozpoczęli mecz w wyjściowym składzie. W zespole Borussii znów nie było leczącego się po kontuzji Jakuba Błaszczykowskiego.

Reklama

"Lewemu", który przez ostatnie lata był superstrzelcem BVB, po raz pierwszy przyszło grać przeciwko Borussii w meczu ligowym.

Zespół Pepa Guardioli lideruje Bundeslidze, a podopieczni Juergena Kloppa zaczęli sezon fatalnie i są już na miejscu barażowym. Mimo to Guardiola przed meczem mówił, że Borussia i tak pozostaje najpoważniejszym rywalem Bayernu w lidze niemieckiej.

Już w szóstej minucie kapitalna dwójkowa akcja Arjena Robbena z Philippem Lahmem zakończyła się "bombą" tego pierwszego, z najwyższym trudem obronioną przez Romana Weidenfellera.

Odpowiedź Borussii była natychmiastowa. Henrich Mchitarjan ruszył środkiem boiska i huknął zza pola karnego w słupek bramki Manuela Neuera.

W 13. minucie Jerome Boateng zagrał "miękką" piłkę w pole karne do Thomasa Muellera, a ten w bardzo trudnej sytuacji nieznacznie przestrzelił.

Po chwili Weidenfeller wykopując piłkę trafił mocno w tył głowy Mchitarjana. Ten upadł na murawę, sędzia przerwał grę, ale pomocnik Borussii szybko doszedł do siebie.

W 23. minucie Robben znów sprawdził Weidenfellera z dystansu. Bramkarz gości ponownie nie dał się zaskoczyć.

Osiem minut później kibice na Allianz Arena umilkli, gdy po dośrodkowaniu Pierre'a-Emericka Aubameyanga, przymierzany do Bayernu Marco Reus precyzyjną główką dał prowadzenie gościom. 

Wyrównać mógł Mueller, ale przegrał akcję jeden na jeden z Weidenfellerem. Znakomitą okazję zmarnował też Robben. Do przerwy 0-1.

Od początku drugiej połowy Bayern przystąpił do szturmu. W 51. minucie po dośrodkowaniu Mehdiego Benatii Lewandowski urwał się obrońcom, przyjął piłkę na klatkę piersiową, ale futbolówka po jego strzale z kilku metrów trafiła w nogę Weidenfellera.

Chwilę później Piszczek znakomicie powstrzymał w polu karnym szarżującego Muellera. W odpowiedzi Shinji Kagawa nieznacznie chybił po efektownej akcji z Reusem.

W 62. minucie Piszczek obejrzał żółtą kartkę po faulu na Lewandowskim. Obaj panowie ostro walczyli o piłkę. Siedem minut później Guardiola wpuścił na boisko Francka Ribery'ego w miejsce Maria Goetzego.

W 72. minucie Lewandowski wykorzystał niezdecydowanie obrońców Borussii i strzałem lewą nogą z 20 metrów zaskoczył swego byłego kolegę z zespołu - Weidenfellera. Polak nie okazywał po tym golu przesadnej radości. Był to już jego piąty gol w tym sezonie Bundesligi.

W 84. minucie Neven Subotić popełnił błąd, piłkę odebrał mu Ribery i obrońca Borussii musiał go faulował w polu karnym. Sędzia nie miał wątpliwości.

Jedenastkę zamienił na bramkę Robben i zrobiło się 2-1 dla Bayernu.

Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Lewandowski opuścił boisko, zastąpiony przez Sebastiana Rode.

- Nie wiem, czemu moim byłym kolegom idzie tak źle. Nie chciałem ich o to pytać. Do końca sezonu jeszcze daleko i jestem pewien, że do tego czasu zdołają poprawić swoją sytuację - powiedział na gorąco zaraz po meczu Lewandowski.

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 2-1. Raport meczowy

Bundesliga: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama