• 1 .Bayern Monachium (59 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (40 pkt.)
  • 3 .Eintracht Frankfurt (39 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (38 pkt.)
  • 5 .RB Lipsk (38 pkt.)
  • 6 .Schalke 04 Gelsenkirchen (37 pkt.)
  • 7 .Hannover 96 (32 pkt.)
  • 8 .FC Augsburg (31 pkt.)

Bayern Monachium - Werder Brema 4-2. Robert Lewandowski strzelił dwa gole

Robert Lewandowski wrócił do składu mistrzów Niemiec i strzelił dwa gole, w ogromnym stopniu przyczyniając się do zwycięstwa Bayernu Monachium z Werderem Brema 4-2 w meczu 19. kolejki Bundesligi.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Reklama

Wynik nie oddaje przebiegu spotkania. Piłkarze z Bremy ambitnie walczyli, jako pierwsi zdobyli gola i wypracowali wiele dobrych okazji na zdobycie kolejnych.

"Lewy" w pierwszym meczu w 2018 roku zdobył dwie bramki, dzięki czemu powiększył swój dorobek do 17 trafień. Polak prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców Bundesligi.

Już w 6. minucie oddał pierwszy strzał - "główkował" po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ale nie trafił czysto w piłkę i ta przeleciała obok słupka. Zabrakło kilkunastu centymetrów, a ze zdobycia gola już po chwili cieszyliby się goście. Nikomu nie udało się przeciąć dośrodkowania w pole karne, a piłka po "główce" Maksa Kruse odbiła się od słupka bramki Bayernu!

Polski napastnik po raz drugi stanął przed szansą w 17. minucie, gdy znakomite podanie z głębi pola posłał mu Jerome Boateng. Tym razem "Lewego" nikt nie atakował, ale nie trafił w bramkę.

Werder wcale nie zamierzał tylko się bronić i goście dochodzili do sytuacji strzeleckich. W 25. minucie Kruse prostopadłym podaniem wypracował stuprocentową okazję, a Jérôme Gondorf wykorzystał ją i bremeńczycy sensacyjnie objęli prowadzenie!

Bayernowi długo nie udawało się przełamać obrony rywali ani w ataku pozycyjnym, ani z kontrataków, które najczęściej na lewym skrzydle napędzał Franck Ribery. Dopiero w 41. minucie Boateng po raz drugi popisał się fantastyczną wrzutką w pole karne, Thomas Mueller - mimo że był pilnowany przez dwóch obrońców - przyjął piłkę na klatkę piersiową i efektownym strzałem w akrobatycznym stylu pokonał Jirziego Pavlenkę.

Z ataków Bayernu na początku drugiej połowy nic nie wynikało. Co więcej, jako pierwsi groźną okazję wypracowali zawodnicy Werderu - w 55. minucie zmarnował ją Gondorf, który niepotrzebnie próbował przelobować Svena Ulreicha i spudłował.

W 63. minucie James dośrodkował z rzutu rożnego, a "Lewy" wygrał pojedynek z Thomasem Delaneyem i strzałem głową z pięciu metrów nie dał szans bramkarzowi Werderu!

Bremeńczycy mieli sporo szczęścia w 69. minucie po akcji Ribery'ego. Najpierw Pavlenka intuicyjnie obronił strzał "Lewego" piętą, a po chwili obrońca odbił piłkę po dobitce francuskiego skrzydłowego.

W 74. minucie Kruse dośrodkował z rzutu rożnego, a piłka odbiła się od ręki Niklasa Suele i wpadła do bramki Bayernu. Faworyci tym razem odpowiedzieli błyskawicznie. Mueller świetnie dośrodkował w pole karne, a Lewandowski "główkował" po koźle z 11 metrów, nie dając szans bramkarzowi. Była to ostatnia akcja polskiego napastnika. Jego miejsce zajął Sandro Wagner.

Na 4-2 podwyższył Mueller, który wykorzystał znakomite podanie Jamesa.

MZ

19. kolejka:

Bayern Monachium - Werder Brema 4-2 (1-1)

0-1 Jérome Gondorf (25.)

1-1 Thomas Mueller (41.)

2-1 Robert Lewandowski (63. głową)

2-2 Niklas Suele (74. samobójcza)

3-2 Robert Lewandowski (63. głową)

4-2 Thomas Mueller (84.)

Zobacz raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | Werder Brema | Robert Lewandowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje