• 1 .1. FC Nuernberg (0 pkt.)
  • 2 .1. FSV Mainz 05 (0 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (0 pkt.)
  • 4 .Bayern Monachium (0 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (0 pkt.)
  • 6 .Borussia M' Gladbach (0 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (0 pkt.)
  • 8 .FC Augsburg (0 pkt.)

Borussia Dortmund. Stoeger: Przyjście Batshuayia to nie moja zasługa

Michy Batshuayi błyskawicznie zaskarbił sobie sympatię kibiców Borussii Dortmund. Wypożyczony z Chelsea Belg w nowych barwach imponuje skutecznością. Trener Peter Stoeger nie przypisuje sobie zasług w ściągnięciu napastnika na Signal Iduna Park.

Po trzech meczach w nowych barwach statystyki „Batsmana” są niewiarygodne - strzelił w nich już pięć goli i zaliczył jedną asystę. W czwartek znów był bohaterem swojej drużyny. Przeciwko Atalancie, w meczu 1/16 Ligi Europy, ustrzelił dublet. Drugi raz pokonał bramkarza rywali w doliczonym czasie gry, dzięki czemu Borussia rzutem na taśmę wygrała pierwszy mecz 3-2.

Reklama

Pojawiły się już informację, że niemiecki klub jest zdecydowany na transfer definitywny. BVB nie ma jednak prawa pierwokupu.

- Nikt nie powinien mi dziękować, że sprawdziłem Michy’ego do Dortmundu. To zasługa naszego departamentu skautingu - przyznał skromnie trener BVB Peter Stoeger.

Wygląda na to, że transfer Batshuayia do Borussii błyskawicznie załatał dziurę po odejściu do Arsenalu Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Związana jest z tym ciekawa statystyka: by zdobyć pięć bramek dla BVB reprezentant Gabonu potrzebował siedmiu spotkań, Batshuayi osiągnął tę granicę w trzech meczach. Nie brakuje także głosów, że Belg zdecydowanie lepiej pasuje do filozofii gry Stoegera.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Dowiedz się więcej na temat: Michy Batshuayi | Borussia Dortmund

Reklama

Reklama

Reklama