• 1 .Bayern Monachium (75 pkt.)
  • 2 .Schalke 04 Gelsenkirchen (55 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (51 pkt.)
  • 4 .Borussia Dortmund (51 pkt.)
  • 5 .RB Lipsk (47 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (46 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (46 pkt.)
  • 8 .Borussia M' Gladbach (40 pkt.)

Bundesliga. Dariusz Pasieka: Wolałbym, żeby Lewandowski strzelił pięć goli w kadrze

- Wolałbym, żeby Robert Lewandowski strzelił pięć goli w następnych dwóch meczach w reprezentacji. To by nam dużo więcej dało – mówi w rozmowie z Interią Dariusz Pasieka. Były piłkarz i trener niemieckich klubów komentuje niesamowity wyczyn „Lewego”, trudną sytuację Łukasza Piszczka w Borussii Dortmund i ma nadzieję na przełomowy sezon Artura Sobiecha.

Bundesliga - strzelcy, tabela, wyniki, terminarz

Reklama

Interia: Ile goli Robert Lewandowski strzeli w tej kolejce? Bayern w sobotę o 15:30 gra na wyjeździe z Mainz.

Dariusz Pasieka: - Wolałbym, żeby w reprezentacji strzelił pięć goli w następnych dwóch meczach. To by nam dużo więcej dało. To nie jest tak, że Lewandowski ma teraz patent i za każdym razem będzie zdobywał pięć bramek. Jeszcze przed startem rozgrywek mówiłem, że na pewno dla "Lewego" będzie to lepszy sezon niż poprzedni. Na razie to się potwierdza.

- Pięć goli w dziewięć minut to niesamowity wyczyn. Fantastyczna sprawa. Tyle w następnej kolejce nie strzeli, ale będzie regularnie trafiał i ma duże szanse, żeby zostać królem strzelców Bundesligi.

Sprawdź sytuację Polaków w grupie eliminacji Euro 2016

Jaki wpływ na postawę Lewandowskiego w drugiej połowie meczu z VfL Wolfsburg miało to, że zaczął spotkanie na ławce rezerwowych?

 - Wszyscy wiedzą, że Lewandowski jest zawodnikiem bardzo ambitnym. Nie jest to chłopak, który obok takiej sytuacji przechodzi obojętnie. Nie wiem, jakie były powody tego, że Guardiola posadził go na ławce. Jedno jest pewne. Robert pokazał, że należy mu się miejsce od początku. Żeby teraz nikt sobie nie pomyślał, że jak posadzą go na ławce, to zawsze strzeli pięć goli. To tak nie działa. Jego odpowiedź w tej sytuacji była profesjonalna. Czas, w którym zdobył te bramki na pewno na wszystkich zrobił wrażenie.

Jak pan ocenia letnie transfery Bayernu Monachium?

- Nie myślałem, że Douglas Costa będzie prezentował się tak dobrze. Swoją szybkością i dynamiką przyspieszył jeszcze grę Bayernu. Dokładność jego dośrodkowań bardzo mi się podoba i zrobił na mnie duże wrażenie. Będzie poważnym konkurentem dla Francka Ribery’ego. Zobaczymy, w jakiej formie będzie Francuz, jak się wyleczy.

Łukasz Piszczek wróci jeszcze do wyjściowej jedenastki Borussii Dortmund?

 - Mam nadzieję, chociaż Matthias Ginter gra teraz świetnie. Nowy trener (Thomas Tuchel - przyp. red.) postawił na niego. Reprezentacja Niemiec cały czas szuka prawego obrońcy odkąd z kadry zrezygnował Philipp Lahm. Na lewą stronę defensywy Joachim Loew znalazł Jonasa Hectora. W meczach z Polską i Szkocją pokazał się z bardzo dobrej strony, szczególnie w ofensywie. Loew chce grać ofensywnymi bocznymi obrońcami. Pozycja Gintera, który przecież był na mistrzostwach świata, jest coraz mocniejsza. Niedobrze by było, żeby Piszczek stracił miejsce w składzie BVB, ale przybył mu poważny konkurent.

Może Piszczek też powinien pomyśleć o zmianie otoczenia? Jakubowi Błaszczykowskiemu przenosiny do Fiorentiny chyba wyszły na dobre.

- Początki ma fajne. Zdobył bramkę. Ma teraz nowe wyzwania. Kilka lat gry w Borussii i trzeba było coś zmienić. Zobaczymy jak to się dalej rozwinie.

- Z Piszczkiem poczekajmy do zimy. Na razie nic bym nie robił. Kadra potrzebuje zdrowego Piszczka w tych dwóch najbliższych meczach. Chcielibyśmy, żeby był w optymalnej formie, a nie tak jak w meczu z Niemcami, gdy w pierwszej połowie opuścił boisko.

Ten sezon będzie przełomowy dla Artura Sobiecha z Hannoveru 96?

 - Ciągle na to czekamy. Sobiech często wypadał przez kontuzję. Teraz musi ustabilizować formę fizyczną. To piłkarz bardzo ambitny. Mocno pracuje nad sobą. Jest akceptowany w klubie. Miejmy nadzieję, że te perypetie już są za nim. Dzisiaj w hierarchii polskich napastników jest numerem trzy. Zasługuje na tę pozycję. W Europie nam zazdroszczą takich trzech napastników. Lewandowski, Milik i Sobiech to są solidni piłkarze na warunki europejskie. Życzę Arturowi, żeby stabilizacja formy sprawiła, że będzie grał w Hannoverze i regularnie strzelał gole, także dla reprezentacji Polski.

Przemysław Tytoń dość brutalnie zderzył się z Bundesligą. Początek miał trudny.

- W pierwszej kolejce spowodował karnego. Coś nie funkcjonuje w tej drużynie, chociaż w ostatniej kolejce widać było symptomy przebudzenia (Stuttgart zdobył pierwsze punkty w sezonie, wygrywając z Hannoverem - przyp. red.). Cały czas ten klub stara się zrobić coś dobrego. W poprzednim sezonie ledwo się utrzymał. Ta ekipa nie ma stabilnej formy, za to jest presja. To też z pewnością Przemkowi nie pomaga zgrać się z drużyną, wejść w nowe środowisko. Pierwsze wrażenie nie było dobre, ale miejmy nadzieję, że z meczu na mecz będzie lepiej.

Rozmawiał Grzegorz Zajchowski



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje