• 1 .Bayern Monachium (78 pkt.)
  • 2 .Schalke 04 Gelsenkirchen (56 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (54 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (51 pkt.)
  • 5 .TSG Hoffenheim (49 pkt.)
  • 6 .RB Lipsk (47 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (46 pkt.)
  • 8 .Borussia M' Gladbach (43 pkt.)

Bundesliga: Freiburg - Bayern Monachium 0-2

Piłkarze Bayernu Monachium wykorzystali potknięcie Borussii Dortmund. W meczu 14. kolejki Bundesligi Bawarczycy wygrali na wyjeździe z SC Freiburg 2-0 (1-0) i mają już 11 punktów przewagi nad drużyną Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka.

Wtorkowy remis Borussii z Fortuną Duesseldorf okazał się kosztowny. Bayern, który w tym sezonie spisuje się znakomicie, umocnił się na prowadzeniu w tabeli Bundesligi i jest na najlepszej drodze, żeby zdetronizować Borussię.

Mecz z Freiburgiem rozpoczął się idealnie dla Bawarczyków. W 12. minucie sędzia podyktował dla gości rzut karny za zagranie piłki ręką przez Olivera Sorga. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Thomas Mueller. Napastnik Bayernu uderzył po ziemi, ale Oliver Baumann wyczuł jego intencje i był bliski obrony. Piłka jednak tuż przy słupku wpadła do siatki.

W 16. minucie goście mogli prowadzić 2-0 po szybkiej kontrze. Franck Ribery oszukał jednego z obrońców rywali i zdecydował się na techniczny strzał w długi róg. Reprezentant Francji pomylił się nieznacznie. Dwie minuty później sytuacja Freiburga stała się bardzo zła. Fallou Diagne pociągał za koszulkę wychodzącego na czystą pozycję Xherdana Shaqiriego. Arbiter nie miał wątpliwości i wyrzucił Senegalczyka z boiska. Bayern wykonywał rzut wolny z 16 metrów, ale bramkarz gospodarzy obronił strzał Ribery'ego.

Gospodarze mimo liczebnego osłabienia starali się zagrozić bramce strzeżonej przez Manuela Neuera. Ich ofensywne zapędy były jednak niebezpieczne. Bayern tylko czekał na okazję do wyprowadzenia szybkiego ataku.

Pod koniec pierwszej połowy przyjezdni stworzyli sobie jeszcze dwie dogodne okazje do podwyższenia wyniku. Najpierw Mario Gomez strzelił zbyt słabo, a już w doliczonym czasie gry Freiburg uratowała poprzeczka po uderzeniu głową Dante.

Reklama

W drugiej części gracze Juppa Heynckesa nie forsowali tempa i oddali inicjatywę gospodarzom. Szkoleniowcowi Bayernu kilka razy mocniej zadrżało serce, ale wyrównujący gol dla Freiburga nie padł. Tymczasem w 80. minucie Bawarczycy przypieczętowali zwycięstwo. Philipp Lahm znakomicie podał do Anatolija Tymoszczuka, który w 64. minucie pojawił się na boisku. Ukrainiec minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.

W sobotę 1 grudnia dojdzie do szlagierowego pojedynku w Bundeslidze. Na Allianz Arena w Monachium Bayern zmierzy się Borussią Dortmund. Ewentualna porażka podopiecznych Juergena Kloppa sprawi, że ich szanse na obronę tytułu znacznie się zmniejszą.

Na drugie miejsce w tabeli awansował Bayer Leverkusen po efektownej, wyjazdowej wygranej z Werderem Brema 4-1. W barwach "Aptekarzy" od 80. minuty grał Sebastian Boenisch, który zastąpił Stefana Kiesslinga.

SC Freiburg - Bayern Monachium 0-2 (0-1)


Bramki: 0-1 Mueller (12. - rzut karny), 0-2 Tymoszczuk (80.)

Wyniki, terminarz i tabela Bundesligi

Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | Thomas Mueller | Borussia Dortmund | Bundesliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje