• 1 .Bayern Monachium (78 pkt.)
  • 2 .Schalke 04 Gelsenkirchen (56 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (54 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (51 pkt.)
  • 5 .TSG Hoffenheim (49 pkt.)
  • 6 .RB Lipsk (47 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (46 pkt.)
  • 8 .Borussia M' Gladbach (43 pkt.)

FC Augsburg - SC Freiburg 3-3. Kapustka wszedł w doliczonym czasie gry

Freiburg, który przed tygodniem pokonał Kolonię 4-3, choć przegrywał 0-3, w 17. kolejce Bundesligi roztrwonił prowadzenie 3-1 i w dramatycznych okolicznościach zremisował w Augsburgu 3-3 (1-1). Po trzech meczach Bartosz Kapustka wrócił do kadry Freiburga i tu można by postawić kropkę, niestety trener Christian Streich postanowił sobie z Polaka perfidnie zażartować.

Bundesliga - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Trener Freiburga wpuścił Kapustkę w 93. minucie. W normalnych okolicznościach piłkarz, który trzy ostatnie mecze oglądał z trybun, powinien być względnie zadowolony. Problem w tym, że Streich tak ociągał się ze zmianą, że w doliczonym czasie Freiburg stracił dwa gole i zwycięstwo. Dopiero wtedy Kapustka został "doceniony".

Dramaturgia tego spotkania była porównywalna z tym, co działo się przed tygodniem w meczu Freiburga z Kolonią. Na RheinEnergieStadion "Kozły" prowadziły 3-0, ale potem cztery gole strzelili goście z Fryburga. W sobotę zespół Kapustki mógł się poczuć jak zawodnicy z Kolonii.

Pierwszego gola strzelili jednak gospodarze, a konkretnie napastnik Augsburga Alfred Finnbogason, który wpisał się na listę strzelców już w 56. sekundzie. W 20. minucie Freiburg wyrównał za sprawą Christiana Guntera.

Po przerwie straty - i to w spektakularny sposób - odrabiali już piłkarze z Augsburga, ale najpierw między 48. a 65. minutą piątego i szóstego gola w trzecim meczu strzelił Nils Petersen.

Freiburg uzyskał bezpieczną przewagę 3-1, ale zapomniał, że mecz trwa 90 minut plus doliczony czas. Sędzia doliczył trzy minuty, co gospodarze wykorzystali wyjątkowo bezlitośnie, strzelając dwa gole.

W doliczonym czasie dwa razy trafił do siatki niezawodny w sobotę Alfred Finnbogason, na dodatek po bliźniaczych akcjach. W pierwszej sytuacji 28-letni reprezentant Islandii wykorzystał głową wrzutkę z strony, w drugiej - z prawej strony.

W kuriozalnych okolicznościach piłkarze Freiburga stracili zwycięstwo i przekonali się, jak to jest być po drugiej stronie mocy.

łup

FC Augsburg - SC Freiburg 3-3 (1-1)

1-0 Alfred Finnbogason (1.)

1-1 Christian Gunter (20.)

1-2 Nils Petersen (48.)

1-3 Nils Petersen (65.)

2-3 Alfred Finnbogason (90.)

3-3 Alfred Finnbogason (90.)

Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Kapustka | fc augsburg | SC Freiburg

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje