• 1 .Bayern Monachium (12 pkt.)
  • 2 .Hertha Berlin (10 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (8 pkt.)
  • 4 .Werder Brema (8 pkt.)
  • 5 .1. FSV Mainz 05 (7 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (7 pkt.)
  • 7 .Borussia M' Gladbach (7 pkt.)
  • 8 .1. FC Nuernberg (5 pkt.)

Puchar Niemiec: Bayern Monachium - Borussia Dortmund 1-0

Bayern Monachium na własnym boisku wygrał 1-0 z Borussią Dortmund w ćwierćfinale Pucharu Niemiec. O losach spotkania rozstrzygnął piękny gol Arjena Robbena. Piłkarze z Bawarii awansowali do półfinału.

Smaczku środowej rywalizacji dodawał fakt, że w ostatnich tygodniach media w Niemczech zapewniały, iż Robert Lewandowski latem zasili rywala Borussii - Bayern Monachium. Tymczasem dyrektor sportowy BVB Michael Zorc powiedział przed meczem, że odejście z tego klubu Lewandowskiego jest przesądzone. Nie powiedział jednak, kiedy polski piłkarz opuści zespół mistrza Niemiec, ani do jakiego klubu odejdzie.

Reklama

Bawarczycy wystąpili bez pauzującego za czerwoną kartkę Francuza Francka Ribery’ego. W Borussii zabrakło kontuzjowanego Matsa Hummelsa. Na ławce rezerwowych usiadł nie będący w pełni sił po urazie pachwiny Jakub Błaszczykowski. Kuba pojawił się na boisku w 62. minucie.

Dość bezbarwny początkowo mecz nabrał rumieńców w końcówce pierwszej połowy za sprawą gospodarzy, a przede wszystkim Arjena Robbena. Holender ostatnio często narzekał na fakt, że musi "grzać ławę", a dziś zastąpił Ribery’ego.

W 37. minucie Bastian Schweinsteiger rzucił idealną piłkę w pole karne, a Javi Martinez uderzył z powietrza. Roman Weidenfeller "na raty" obronił ten strzał. Po chwili w dobrej sytuacji skiksował Dante, a za moment Robben z bliska uderzył nad bramkarzem Borussii, ale i nad bramką.

W 43. minucie Holender był już niezwykle precyzyjny. Po dośrodkowaniu Philippa Lahma Marcel Schmelzer za długo zwlekał z wybiciem piłki. W efekcie trafiła ona na 20. metr do Robbena, a ten pięknym technicznym strzałem w okienko pokonał Weidenfellera!

Patrząc na przebieg pierwszej połowy, prowadzenie Bayernu było jak najbardziej zasłużone. Borussia przed przerwą kilka razy próbowała skonstruować jakąś akcję, ale niewiele z tego wynikało. Podopieczni Juergena Kloppa ani razu nie zagrozili bramce Manuela Neuera.

Dopiero w 53. minucie goście oddali groźny strzał na bramkę Bayernu. Neuer poradził sobie jednak z uderzeniem z dystansu Ilkaya Guendogana. Chwilę później Łukasz Piszczek był niepilnowany na 16. metrze, ale nie trafił czysto w piłkę i uderzył zbyt słabo.

W 63. minucie Javi Martinez ostro zaatakował nogi Lewandowskiego, za co zobaczył żółtą kartkę, a mógł obejrzeć nawet czerwoną, gdyby sędzia dokładniej widział całe zajście.

Bayern powinien podwyższyć w  72. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zupełnie niepilnowany Daniel Van Buyten główkował z pięciu metrów nad bramką Weidenfellera.

Po jednym z kolejnych rzutów rożnych Toniego Kroosa Dante dwa razy główkował. Najpierw piłkę z linii bramkowej wybił Mario Goetze, a potem Weidenfeller.

W końcówce świetną okazję zmarnował jeszcze Mario Mandżukić, uderzając głową w ręce bramkarza Borussii. Goście odpowiedzieli tylko niecelną główką Juliana Schiebera.

Autor: Waldemar Stelmach

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 1-0 (1-0)

Bramka: 1-0 Arjen Robben (43.)

Zobacz zapis relacji z meczu Bayern - Borussia

Relacja z meczu Bayern - Borussia dla urządzeń mobilnych

Puchar Niemiec: Wyniki, strzelcy, terminarz. NA ŻYWO

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje