• 1 .Bayern Monachium (84 pkt.)
  • 2 .Schalke 04 Gelsenkirchen (63 pkt.)
  • 3 .TSG Hoffenheim (55 pkt.)
  • 4 .Borussia Dortmund (55 pkt.)
  • 5 .Bayer 04 Leverkusen (55 pkt.)
  • 6 .RB Lipsk (53 pkt.)
  • 7 .VfB Stuttgart (51 pkt.)
  • 8 .Eintracht Frankfurt (49 pkt.)

Robert Lewandowski: Ja mam inną konkurencję

Piłkarz Bayernu Monachium Robert Lewandowski nie obawia się walki o miejsce w podstawowym składzie mistrza Niemiec. "Wydaje mi się, że ode mnie oczekuje się dobrej gry i strzelania bramek, a mniej liczy się to, czy są inni na moją pozycję" - ocenił Polak.

W letnim okienku transferowym do Bawarczyków dołączyło pięciu nowych kandydatów do gry w wyjściowym składzie, m.in. wypożyczony z Realu Madryt Kolumbijczyk James Rodriguez czy sprowadzony z Olympique Lyon za rekordową w historii Bundesligi kwotę 41,5 mln euro Francuz Corentin Tolisso. Wcześniej do klubu z Monachium dołączył także Serge Gnabry z Werderu Brema, a już zimą kontrakty obowiązujące od 1 lipca podpisali Niklas Suele i Sebastian Rudy z Hoffenheim.

Reklama

Oprócz obrońcy Rudy'ego, wszyscy są zawodnikami występującymi w środku pola, gdzie o pozycję będą rywalizować z Francuzami Franckiem Riberym i Kingsleyem Comanem, Holendrem Arjenem Robbenem, Hiszpanem Thiago Alcantarą czy Chilijczykiem Arturo Vidalem.

Być może właśnie dlatego polski napastnik nie zastanawia się nad tym, jak będzie wyglądała walka o miejsce w pierwszym składzie na jego pozycji. Tym bardziej, że w mediach pojawiły się spekulacje, że do Anglii przeniesie się Thomas Mueller.

"Ja mam inną konkurencję. Wydaje mi się, że w moim wypadku liczy się to, co robię z piłką, czy dobrze gram, czy zdobywam bramki, a nie to, czy są inni piłkarze na moją pozycję. Ale to nie jest tak, że napastnik musi wystąpić w każdym spotkaniu. Wiadomo, że potrzebna jest rotacja. Mamy bardzo elastyczny skład i tak wielu dobrych zawodników, że zawsze możemy grać innym systemem" - powiedział kapitan "Biało-czerwonych" w materiale wideo opublikowanym w internetowym serwisie magazynu "Kicker".

Bayern przebywa obecnie na tournee w Azji. Ma tam zaplanowaną serię towarzyskich meczów. W pierwszym z nich, w środę, zremisował z Arsenalem Londyn 1-1, a jedynego gola dla mistrza Niemiec zdobył z rzutu karnego Lewandowski. Później lepsi w serii "jedenastek" byli już "Kanonierzy".

Kolejnymi rywalami Bawarczyków będą AC Milan, Chelsea Londyn i Inter Mediolan. Z kolei pierwszy mecz w nowym sezonie Bundesligi Lewandowski i koledzy rozegrają 18 sierpnia, a przeciwnikiem w Monachium będzie Bayer Leverkusen.

"Jeśli chodzi o naszą konkurencję w Bundeslidze, nie powiem chyba nic nowego. Borussia Dortmund to wciąż nasz rywal numer jeden. W poprzednim sezonie okazało się jednak, że RB Lipsk też potrafi bardzo dobrze grać w piłkę, zajął drugie miejsce, choć nikt się tego po tej drużynie nie spodziewał" - podkreślił dwukrotny król strzelców niemieckiej ekstraklasy.

Jak przyznał, nie jest w stanie długo wypoczywać bez ruchu, a jego wakacje są przez to bardzo krótkie.

"Podczas urlopu mogę nic nie robić przez najwyżej tydzień, później to już za długo. Gdy jestem w domu, wszyscy widzą, że mam za dużo energii i muszę coś z nią zrobić. Taki już jestem" - wyjaśnił.

5 sierpnia Bayern zmierzy się z Borussią Dortmund w meczu o Superpuchar Niemiec, będącym wstępem do kolejnego sezonu. Tydzień później Bawarczyków czeka spotkanie wyjazdowe z Chemnitzer FC w Pucharze Niemiec.


Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Bayern Monachium

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje