• 1 .Bayern Monachium (78 pkt.)
  • 2 .Schalke 04 Gelsenkirchen (55 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (54 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (51 pkt.)
  • 5 .TSG Hoffenheim (49 pkt.)
  • 6 .RB Lipsk (47 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (46 pkt.)
  • 8 .Borussia M' Gladbach (43 pkt.)

Thomas Tuchel: Gdyby nie zamach, dalej byłbym trenerem Borussii

W poniedziałek Thomas Tuchel zeznawał jako świadek w sprawie zamachu bombowego na autokar Borussii Dortmund zmierzającej na mecz z AS Monaco w Lidze Mistrzów w kwietniu 2017 roku. Dwa miesiące później drogi Tuchela i klubu z Zagłębia Ruhry się rozeszły, o co trener pośrednio obwinia oskarżonego o zamach Siergieja W.

W pobliżu autokaru przewożącego zespół Borussii eksplodowały trzy ładunki wybuchowe. Z piłkarzy najbardziej poszkodowany został Marc Bartra, który w wyniku obrażeń trafił do szpitala na cztery dni z urazem ręki. Za zamachem stał rosyjski gracz giełdowy, który chciał zarobić na dużym spadku wartości akcji Borussii Dortmund. Według szacunków operacja mogło mu przynieść nawet 4 mln euro z początkowych 78 tysięcy.

Reklama

Pierwszy ćwierćfinał Ligi Mistrzów został rozegrany dzień później i w takich okolicznościach faworyzowani piłkarze Borussii Dortmund nie byli w stanie skoncentrować się na grze w piłkę nożną. W Dortmundzie przegrali 2:3, a w Monaco 1:3 i odpadli z rozgrywek, co rozpoczęło poważny kryzys w klubie z Zagłębia Ruhry.

Tuchel odszedł z Borussii po sezonie 2016/17, na rok przed wygaśnięciem kontraktu. Na poniedziałkowym przesłuchaniu prokurator Carsten Dombert zapytał niemieckiego szkoleniowca, czy gdyby nie zamach bombowy, dalej prowadziłby on Borussię. - Myślę, że tak - odparł Thomas Tuchel, który od tego czasu szuka nowego pracodawcy.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Dowiedz się więcej na temat: Thomas Tuchel | Borussia Dortmund

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje