30 lat temu odszedł Jock Stein. Zmarł podczas meczu

Za niespełna miesiąc reprezentację Polski czeka kluczowe spotkanie w eliminacjach Euro 2016 ze Szkocją na wyjeździe. Tymczasem dzisiaj przypadka 30 rocznica śmierci Jocka Steina, jednego z najwybitniejszych szkoleniowców w historii nie tylko szkockiego futbolu. Zmarł w dramatycznych okolicznościach.

Eliminacje Euro 2016. Wyniki, tabele i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

Stein był zarówno piłkarzem, jak i trenerem Celticu. W tej drugiej roli wygrywał co się dało. Z "The Bhoys" zdobył 10 tytułów mistrza Szkocji, 8 pucharów i zanotował 6 wygranych w Pucharze Ligi. Najbardziej spektakularny był jednak triumf w Pucharze Europy Mistrzów Krajowych w sezonie 1966/67. Stein zbudował tak silny zespół, że ten przerwał passę wygranych w najbardziej prestiżowych rozgrywkach drużyn z Włoch, Realu Madryt i, jako pierwsza klubowa jedenastka z Wysp Brytyjskich, sięgnął po mistrzostwo Starego Kontynentu. Po wygranej z Interem Mediolan 2-1 w Lizbonie Bill Shankly, szkoleniowiec Liverpoolu powiedział mu: - Jock, teraz jesteś nieśmiertelny.   

W 1978 roku Stein został selekcjonerem reprezentacji Szkocji, z którą zagrał w finałach mundialu w Hiszpanii cztery lata później. W kolejnych eliminacjach Szkoci o awans walczyli w grupie 7 z Hiszpanią, Walią i Islandią. Do ostatniego meczu trwała zażarta rywalizacja o to, kto pojedzie na mistrzostwa świata do Meksyku. 

Miał o tym zdecydować mecz rozegrany na stadionie Ninian Park w Cardiff. Walijczycy pół roku wcześniej wygrali eliminacyjny mecz w Glasgow 1-0. Teraz też musieli zwyciężyć, żeby przeskoczyć w tabeli rywala. 

Przed tym spotkaniem 62-letniemu Steinowi nie brakowało problemów. Z powodu kontuzji czy kartek nie mogli zagrać liderzy drużyny: Graeme Souness, Kenny Dalglish, Alan Hansen czy Steve Archibald. Dodatkowo obawiano się też rozrób na trybunach. Wszystko działo się akurat w momencie, kiedy angielskie zespoły z uwagi na chuliganów, zostały wykluczone z rozgrywek o europejskich rozgrywek. 

Mecz nie układał się po myśli Steina. Zespół już po 13 minutach przegrywał po celnym strzale Marka Hughesa. Dodatkowo w szatni okazało się, że bramkarz Szkotów Jim Leighton zgubił szkła kontaktowe. Między słupkami musiał go zastąpić Alan Rough. 

Po godzinie gry doświadczony trener zdjął z boiska Gordona Strachana, obecnego selekcjonera reprezentacji Szkocji, a wprowadził w jego miejsce skrzydłowego Davie Coper'a. To właśnie on wyrównał w końcówce z karnego. W dramatycznych ostatnich minutach Szkotom udało się obronić remis.    

Jock Stein już tego nie widział. Dwie minuty przed końcem poderwał się z ławki, a następnie osunął na kolana i upadł. Natychmiast na noszach przeniesiono go do szatni. 

Kiedy piłkarze cieszyli się z sukcesu na murawę wyszedł asystent Steina sir Alex Ferguson i zaczął informować zawodników co się stało. Stein, który już przed meczem nie czuł się najlepiej, początkowo był świadomy. W końcu jednak stracił przytomność i mimo pomocy lekarzy, pół godziny po zakończeniu spotkania zmarł. Jako przyczynę zgonu podano zawał serca. Potem okazało się, że nie był to zawał, a doszło do obrzęku płuc w wyniku choroby serca. W dniach poprzedzających decydujący mecz w Cardiff Jock Stein odstawił leki, które powinien był regularnie brać.  13 września 1985 roku w Glasgow odbył się jego pogrzeb. 

Szkoci, prowadzeni potem przez Fergusona, ostatecznie awans na finały MŚ 1986 wywalczyli po barażach z Australią. Na mundialu w Meksyku wiele jednak nie zwojowali nie wychodząc z grupy. 

Steina jest uznawany za najlepszego szkockiego trenera w historii. Dziś przed Celtic Park stoi jego pomnik. 

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Szkocji | eliminacje Euro 2016

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama