F1: Ósmy czas dnia w wykonaniu Roberta Kubicy

Robert Kubica nie poprawił się po obiedzie i popołudniową sesję testową na torze w Barcelonie zakończył z ósmym czasem 1.19,253. Najszybszy był Valtteri Bottas, który również musiał zadowolić się wynikiem sprzed przerwy obiadowej. Polak uczestniczył zarówno w porannej, jak i popołudniowej sesji. Przejechał 130 okrążeń.

To właśnie po środowych testach w Barcelonie Kubica obiecywał sobie dużo więcej niż po piątkowych treningach. Wtedy kierowcy Williamsa wsiedli na gotowe i mieli dużo zastrzeżeń do prowadzenia samochodu. Lance Stroll zresztą wypadł z toru i zajął ostatnie miejsce, natomiast Kubica, który na jednym z okrążeń zaliczył efektownego bączka, był drugi... od końca. W środę polski kierowca wreszcie znalazł wspólny język z FW41.

Reklama

Wynik wynikowi nierówny, ale trzeba docenić to, że w piątek Kubica stracił do najszybszego Bottasa 3,3 sekundy, a w środę już tylko 2,3 sekundy, choć Fin wynikiem 1.16,904 ustanowił rekord toru. W ciągu pięciu dni Kubica odrobił więc do kierowcy Mercedesa bitą sekundę.

Na dodatek Kubica pobił wyniki kolegów z zespołu Olivera Rowlanda z wtorku (1.20,009) czy Lance'a Strolla z soboty (1.20,225). W sumie przejechał 130 okrążeń i należał do najbardziej zapracowanych na torze.

Drugiego dnia testów w Barcelonie Robert Kubica uplasował się w środku stawki, ale tradycyjnie to wokół niego było najwięcej szumu. W Katalonii polski kierowca mógł liczyć na żelazną armię swoich kibiców, którzy pozowali do zdjęć fotoreporterów z wszystkich agencji. Obecność polskich kibiców nie uszła też uwadze Williamsowi, który w uznaniu dla ich poświęcenia zaprosił do swojego centrum dowodzenia na Circuit de Barcelona biało-czerwoną grupkę, gdzie wszyscy mogli z bliska oglądać jazdę Roberta Kubicy, a potem zrobić sobie z nim obowiązkowe selfie.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | Williams FW37

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje