F1: Wyznanie Siergieja Sirotkina. Bolesny problem kierowcy Williamsa

To kolejna zupełnie nieprawdopodobna sytuacja dla zespołu Williamsa w tym sezonie. W Australii w marcu samochód brytyjskiego teamu zatrzymała plastikowa torebka. Teraz Siergiej Sirotkin zajął ostatnie, 14. miejsce w niedzielnym Grand Prix F1 w Hiszpanii. - Miałem kłopot z siedzeniem, które było niekomfortowe - przyznał 22-letni kierowca.


Rosjanin startował do wyścigu z 19. pozycji, ale po kraksach i problemach z samochodami ostatecznie zakończył zmagania pięć lokat wyżej. I tak był jednak ostatnim na mecie.

Reklama

- To był najtrudniejszy wyścig, w jakim dotychczas uczestniczyłem. Tak naprawdę to nie nazwałbym tego nawet wyścigiem. Miałem dobry start i fajnie ruszyłem, ale na trzecim zakręcie była kraksa, a ja byłem niedaleko. Nie miałem pojęcia, gdzie pojadę. Potem zacząłem się męczyć, niech to nikogo nie zniesmaczy. Problemem był komfort mojego fotela – opowiadał Sirotkin.

- Tak naprawdę ten kłopot mamy od początku roku, ale nigdy nie mieliśmy szansy, aby odpowiednio się tym zająć i poprawić. Ale w niedzielę... Zrobiliśmy jakieś zmiany, ale nie jestem pewny, czy poszły one w odpowiednim kierunku. Także naprawdę bardzo mocno walczyłem o to, aby zostać w samochodzie. Na tym torze naprawdę trudno było wyprzedzać, a na dodatek czułem się niekomfortowo. Powiedziałbym, że po prostu to było bardzo bolesne. Na pewno coś takiego nie pomaga w dobrym występie – dodawał Rosjanin.

W Australii pod koniec marca Sirotkin nie ukończył wyścigu w Melbourne. Potem okazało się, że jego auto nie mogło jechać dalej, bo plastikowa torebka zablokowała hamulce.

Kolejne Grand Prix odbędzie się w przyszły weekend. Będą to zmagania w Monte Carlo.

Dowiedz się więcej na temat: Williams FW37 | Siergiej Sirotkin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama