Formuła 1. Horner: Alonso nie jest najzdrowszym wyborem dla Red Bulla

Red Bull Racing wciąż nie ma pełnego składu na przyszły sezon. Po zaskakującej decyzji Daniela Ricciarda, który zdecydował się na przenosiny do Renault, w stajni giganta napojów energetycznych pozostał Max Verstappen. Niektórzy uważają, że idealnym kandydatem byłby Fernando Alonso, ale inne zdanie ma szef zespołu Christian Horner.

Przejście Ricciarda do Renault w nowym sezonie to największa bomba transferowa w F1 od wielu lat. Szczególnie decyzja ta zaskoczyła włodarzy Red Bull Racing, którzy byli przekonani, że Australijczyk da namówić się na przedłużenie kontraktu.

Reklama

Teraz pewne miejsce na przyszły rok ma tylko Max Verstappen. Pojawiły się głosy, że lukę po Ricciardo wypełni dwukrotny mistrz świata Fernando Alonso. Plotki te odrzucił szef Red Bull Racing Christian Horner. – Darzę Fernando ogromnym szacunkiem. To wspaniały kierowca, ale nie widzę możliwości jego startów w naszym zespole. On ma tendencję tworzenia chaosu w każdym miejscu, w którym się pojawia. Nie jestem pewny, czy to byłoby najzdrowsze rozwiązanie dla Red Bulla. Wolimy inwestować w młodzież, a nie sportowców powoli kończących karierę – stwierdził Horner.

Kto w takim układzie mógłby zastąpić Ricciarda? Są dwaj mocni kandydaci, którzy związani są kontraktami z gigantem napojów energetycznych. Francuz Pierre Gasly obecnie startuje w siostrzanym zespole Toro Rosso, gdzie pokazuje się z dobrej strony. Druga opcja to Carlos Sainz Jr. Hiszpan obecnie jest wypożyczony do Renault, ale od nowego sezonu ustąpi miejsca Ricciardo. – Obaj są bardzo szybkimi kierowcami i mają podpisane z nami kontrakty, więc daje nam to trochę czasu do namysłu. Bacznie się im przyglądamy i podejmiemy najlepszą decyzję dla zespołu – dodał Horner.

Formuła 1 wróci po przerwie wakacyjnej 26 sierpnia. Wówczas zostanie rozegrana 13. runda mistrzostw Grand Prix Belgii.

Dowiedz się więcej na temat: Fernando Alonso | Formuła 1

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje