Formuła 1. Kubica grzmi: Nie mamy odpowiedniego tempa

Można było spodziewać się, że samochody Williamsa na początku nowego sezonu Formuły 1 nie będą zachwycać, ale takiej wtopy w zespole z Grove nie przewidział chyba nikt. W GP Australii do mety dojechał tylko Lance Stroll, a w Bahrajnie Kanadyjczyk i jego partner Rosjanin Siergiej Sirotkin dotarli na dwóch ostatnich pozycjach. - Wiemy, co musimy zrobić - przyznaje kierowca rezerwowy Robert Kubica.

- Tempo naszych samochodów po prostu nie jest wystarczająco dobre. Mogliśmy to już zobaczyć podczas przedsezonowych testów na torze pod Barceloną w marcu. Podczas Grand Prix Australii w Melbourne Lance wykonał bardzo dobrą pracę, ale problemy nadal pozostają takie same. Na szczęście wiemy, co musimy zrobić i nad czym się skupić – stwierdził Kubica w rozmowie z ORF.

Reklama

Najlepsi kierowcy świata nie mają czasu na odpoczynek. Pod koniec marca startowali na Antypodach, a w niedzielę zakończyły się zmagania w Bahrajnie. Tymczasem już w piątek odbędą się pierwsze treningi przed Grand Prix Chin. W sobotę kwalifikacje, a w niedzielę w Szanghaju wyścig główny.

Wydaje się, że w tak krótkim czasie nie uda się znacznie poprawić osiągów samochodów Williamsa. Trudno także wyobrazić sobie, aby za kierownicą auta usiadł 33-letni Robert Kubica. W tym momencie wykluczył to dyrektor techniczny teamu Paddy Lowe.

W klasyfikacji generalnej MŚ prowadzi z dwoma zwycięstwami Sebastian Vettel z Ferrari.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje