Formuła 1. Lance Stroll: Jesteśmy łatwym celem

Ten sezon dla Williamsa jest fatalny. Po dwunastu wyścigach zespół zajmuje ostatnie miejsce z dorobkiem czterech punktów. Te zdobył Lance Stroll na torze w Baku. – Jesteśmy łatwym celem. Mamy trudny rok, ale wiem, że teraz jestem lepszym kierowcą, choć w zeszłym sezonie zdobyłem więcej punktów. Nic więcej dodawać nie trzeba - stwierdził Kanadyjczyk.

Już 26 sierpnia Formuła 1 wróci do rywalizacji po letniej przerwie. Dla wielu zespołów był to czas na wzmocnienie swoich samochodów, tymczasem Williams upierał się z problemami, z którymi borykał się od początku sezonu. Ten sezon jest fatalny dla zespołu z Grove. Po dwunastu wyścigach Lance Stroll i Siergiej Sirotkin uzbierali łącznie… cztery punkty. Nie wygląda na to, żeby ta sytuacja mogła ulec zmianie.

Reklama

- Przeżywamy bardzo trudny okres. W zeszłym roku potrafiłem zdobywać punkty niemal regularnie, a teraz nawet dobrze startuje, by później spaść na koniec stawki. Bardzo łatwo winić kierowców za wyniki i mówić, że to z powodu braku doświadczenia, ale jeśli nawet ktoś inny zasiadłby za kierownicą, to rezultat byłby ten sam – stwierdził Lance Stroll.

19-latek niemal od samego początku obecnego sezonu narzekał na sytuację w zespole i możliwe, że już niedługo zmieni pracodawcę. Lawrence Stroll, ojciec Lance’a, kilka tygodni temu wykupił Force Indię wraz z grupą inwestorów. Teraz młody Kanadyjczyk może powędrować w tym samym kierunku. – Z czasem dowiemy się, czy dostanę taką możliwość i czy ją wykorzystam – wyjaśnił Lance.

Całej sytuacji bacznie przygląda się Robert Kubica. Polak obecnie pełni rolę kierowcy rozwojowego i testowego Williamsa. Jeśli Stroll przeniósłby się do Force Indii, to krakowianin zostałby drugim kierowcą. Raczej nie ma możliwości, by poszedł śladami 19-letniego Kanadyjczyka. W Force Indii pozostanie najprawdopodobniej Sergio Perez.

Dowiedz się więcej na temat: Lance Stroll | williams | Robert Kubica | Siergiej Sirotkin | Formuła 1 | F1

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL