Formuła 1. Lewis Hamilton chce w Bahrajnie wyrównać rekord Kimiego Raikkonena

Kimi Raikkonen w latach 2012-2013 jako kierowca Lotusa zdobywał punkty w 27 wyścigach z kolei, czego jak dotąd nikt nie powtórzył. Lewis Hamilton ma okazję wyrównać ten rekord. Czterokrotny mistrz świata Formuły 1 chce tego dokonać zwyciężając w najbliższy weekend w Bahrajnie.

Inauguracja sezonu w Melbourne dwa tygodnie temu była dla Hamiltona pechowa. Broniący mistrzowskiego tytułu kierowca Mercedesa prowadził w wyścigu po starcie z pole position, ale stracił zwycięstwo w wyniku usterki elektroniki i zajął drugą pozycję. Triumfował Sebastian Vettel z Ferrari, prawdopodobnie największy konkurent Hamiltona w staraniach o piąte w karierze mistrzostwo.

Reklama

- Wyglądało to jak czarne chmury, ale tak nie jest - zapewnił 33-letni Brytyjczyk przed zawodami w Bahrajnie. - Dysponujemy wspaniałym samochodem, wciąż jesteśmy mistrzami świata i po skorygowaniu kilku detali cały czas mamy szansę na zwycięstwo w kolejnym wyścigu - dodał.

Mercedes spodziewa się jednak w Bahrajnie mocnej postawy kierowców Ferrari, które triumfowało na tym torze w poprzednim sezonie. - Dało się w Melbourne zauważyć, że Ferrari jest wyjątkowo szybkie, więc spodziewam się zaciętej walki - stwierdził Toto Wolff, szef niemieckiego zespołu.

Swój plan na zawody w Bahrajnie ma również Daniel Ricciardo z ekipy Red Bull Racing. - Zawsze radziłem sobie nieźle na tym torze, więc mam nadzieję, że i teraz będzie tak samo - mówił Australijczyk, którego najgorszy wynik na tym obiekcie to szóste miejsce.

Poza torem też będzie ciekawe. Liberty Media, właściciel Formuły 1, ma przedstawić zespołom pomysły na przyszłość najbardziej prestiżowej serii wyścigowej świata. Jedna z kluczowych kwestii, związana z proponowanymi kierunkami zmian, będzie dotyczyć konstrukcji silników.

kip

Dowiedz się więcej na temat: Lewis Hamilton | Formuła 1

Reklama

Reklama

Reklama