Formuła 1. Powoli wraca stary, dobry Niki Lauda

Trzykrotny mistrz świata Formuły 1 od sierpnia przebywa w wiedeńskim szpitalu. 69-letni Niki Lauda trafił tam po ostrym zapaleniu płuc. Były kierowca musiał przejść przeszczep płuc. Przez pewien czas przebywał na oddziale intensywnej opieki medycznej. Teraz jego stan się poprawia. – Żartował i nazwał mnie dupkiem – mówił po wizycie u chorego szef Mercedesa Toto Wolff.

Lauda w ostatnich sezonach praktycznie zawsze był na padoku. Teraz oczywiście nie może być blisko ukochanego sportu, ale wszyscy liczą, że Austriak wróci do formy. Operacja, którą przeszedł nie tylko ratowała życie, ale również była niezwykle skomplikowana i trzeba długo czekać, aby zdrowie pozwoliło mu na tak aktywny tryb życia jak wcześniej.

Reklama

Dobre wiadomości przyniósł szef prowadzącego w klasyfikacji mistrzostw świata zespołu Mercedesa. Toto Wolff od wielu lat jest przyjacielem Laudy.

- Bardzo obawiałem się spotkania z nim. Przeszedł przecież ogromną operację. Wszedłem do jego sali i on od razu zareagował uśmiechem. Czułem, że powinienem się odezwać i powiedziałem: wyglądasz lepiej. On wyszeptał za to do mnie, „ty dupku”. Wtedy od razu wiedziałem, że Niki jest na dobrej drodze – opowiadał Toto Wolff.

Lauda oglądał ostatnie wyścigi i cały czas jest na bieżąco z sytuacją w Formule 1.

Dowiedz się więcej na temat: niki lauda | Formuła 1

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje