Formuła 1. Strollowi zabrakło szczęścia, a Sirotkin miał „trudny wyścig”

Kolejne Grand Prix i znów bez punktów dla kierowców Williamsa. W Chinach Lance Stroll był 14., a Siergiej Sirotkin 15. Kanadyjczyk narzekał na brak szczęścia, a Rosjanin rozwodził się nad tym, jak „trudny był to wyścig”. Jeden fakt pozostał bez zmian – zespół z Grove jako jedyny nie zdobył punktów w sezonie 2018 Formuły 1.

Mimo że i Stroll, i Sirotkin nawet nie zbliżyli się do punktowanej dziesiątki, to tym razem w ekipie Williamsa zapanowały odrobinę lepsze nastroje. Po Australii i Bahrajnie, gdzie kierowcy zespołu z Grove przegrywali niemal ze wszystkimi w stawce, w Chinach pokonali na torze Saubery, samochody Toro Rosso oraz Haasa Romaina Grosjeana.

Reklama

Po ostatnim wyścigu w lepszym humorze był Stroll. – Świetnie wystartowałem i szybko zyskałem kilka pozycji. Później wyciskałem z samochodu ostatnie poty. Nie mieliśmy szczęścia, bo ci, którzy zdecydowali się na strategię dwóch postojów, mieli jeden darmowy dzięki neutralizacji. Trochę szkoda, ale jestem zadowolony – stwierdził 19-letni Kanadyjczyk.

Inaczej wypowiedział się Siergiej Sirotkin. Dla Rosjanina był to „trudny wyścig”. – Nie miałem nic do stracenia, więc atakowałem. Chciałem nadrobić kilka pozycji, ale jeśli jesteś w środku stawki, to ciężko cokolwiek zrobić. Mogłem spisać się lepiej. Nie potrafiłem znaleźć odpowiedniego tempa. Kiedy miałem wolną przestrzeń, wszystko się normowało, ale ogólnie było trudno – utyskiwał Sirotkin.

Jakie będą nastroje kierowców Williamsa po następnym Grand Prix? Przekonamy się 29 kwietnia, kiedy to zostanie rozegrany wyścig w Azerbejdżanie.

DM

Reklama

Reklama

Reklama