Niemieckie media: Sirotkin podpisał dwuletni kontrakt z Williamsem

W ubiegły piątek niemiecki „Auto Bild” podał, że Siergiej Sirotkin podpisał dwuletni kontrakt z Williamsem. Według tych doniesień za możliwość startów w barwach Williamsa Sirotkin miał zapłacić 15 mln euro za sezon. Problem w tym, że zespół wciąż czeka na przelew od Rosjan.

Sirotkina wspierają bracia Arkadij i Borys Rotenbergowie, właściciele rosyjskiego banku SMP, a także bliscy znajomi prezydenta Władimira Putina.

Reklama

„Oficjalnie kwestia obsady miejsca obok Lance’a Strolla jest otwarta, ale według informacji 'Auto Bildu' Motorsport Rosjanin już podpisał dwuletni kontrakt” – czytamy.

Niemiecka gazeta dodała, że kierowca zapłaci za taką możliwość 15 mln euro za sezon. Podobnie jak w innych wcześniejszych doniesieniach oficjalne ogłoszenie podpisania umowy wydłuża oczekiwanie przez Williamsa na pieniądze.

„Auto Bild” tłumaczy, że może się to wiązać z wieloma przedsięwzięciami w sportach motorowych, jakie wspierają bracia. „Pieniądze SMP sponsorują wielu kierowców i wiele teamów, a do tego (bank) buduje prototyp auta (do wyścigów długodystansowego) LMP1” – twierdzi gazeta.

Do tego dochodzi kwestia wielokrotnego rozbicia przez Michaiła Aloszyna auta w serii IndyCar, co się wiąże z kosztownymi naprawami.

„Dlatego Nico Rosberg (były mistrz świata) chciał wprowadzić z powrotem do gry swojego protegowanego Roberta Kubicę, który miał zaoferować milion euro za każdy z siedmiu pierwszych wyścigów nowego sezonu” – pisze „Auto Bild”.

Williams już korzysta ze wsparcia kierowcy, który opłaca swoje miejsce. Nie podoba się to ostatniemu mistrzowi świata w barwach tej ekipy Jacques’owi Villeneuve’owi, który triumfował w sezonie 1997.

- Już dawno sprzedali swoją duszę za miliardy Lawrence’a Strolla, który troszczy się tylko o swojego syna. Nawet Massa był szybszy od Lance’a. Jego podium w Baku nie przekonuje mnie, bo było czystym przypadkiem – stwierdził niedawno były kanadyjski kierowca.

Zamieszanie wokół obsady ostatniego miejsca w Formule 1 w sezonie 2018 podsumował na łamach dziennika „Bild” inny były kierowca Szwajcar Marc Surer: - Za jednym stoi wspaniała historia, a za drugim mnóstwo pieniędzy. Ale to nie są kategorie, na podstawie których powinno dokonywać się wyboru.

kip

Dowiedz się więcej na temat: Formuła 1 | Siergiej Sirotkin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje