Sebastian Vettel: A na mundialu wszystkie mecze są ciekawe?

Lewis Hamilton i Fernando Alonso powiedzieli dwa tygodnie temu, że Grand Prix Monaco było najnudniejszym wyścigiem, w jakim kiedykolwiek wzięli udział. Kanada pod względem akcji także nie rozpieszczała fanów, ale zwycięzca Sebastian Vettel wezwał do powstrzymania się od krytyki. - Na mundialu nie wszystkie mecze będą ciekawe - czterokrotny mistrz świata bronił swojego sportu.

GP Kanady było siódmym w sezonie 2018. Jak dotąd narzekano tylko na zawody w Monaco, bo poprzednie wyścigi obfitowały w mnóstwo zaskakujących rozstrzygnięć. Na torze w Montrealu także nie działo się zbyt wiele poza efektowną kraksą Brendona Hartleya i Lance'a Strolla niedługo po starcie.

Reklama

Sebastian Vettel dojechał od startu do mety na pierwszym miejscu i praktycznie był niezagrożony przez całe zawody. - Krytykowanie wyścigów albo tego wyścigu jest niesprawiedliwie - powiedział Vettel, dla którego było to 50. zwycięstwo w karierze.

- Nie wiem, czy było nudno. Z mojego punktu widzenia, cały czas jesteś zajęty w samochodzie. Nie rozumiem, dlaczego ludzie są dziś tak krótkowzroczni. Mieliśmy siedem wyścigów w tym sezonie i niektóre były fenomenalne, a niektóre nudne - mówił kierowca Ferrari. Włoska stajnia na wygraną w Kanadzie czekała od 2004 roku.

- W następnym tygodniu zaczynają się mistrzostwa świata i mogę was zapewnić, że nie wszystkie mecze będą ekscytujące, a ludzie i tak będą je oglądać. Zapewne niektóre mecze będą niesamowite. Zwykle na to się nastawiamy, ale nie da się zrobić tak, żeby zawsze było tylko lepiej. Nie wiem, jak to zrobić, więc nie pytajcie mnie o to - ocenił Sebastian Vettel, który wygrywając w Kanadzie objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej kierowców i ma punkt przewagi nad Lewisem Hamiltonem z Mercedesa.

kip

Dowiedz się więcej na temat: sebastian vettel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje