Afera w czeskim hokeju. Selekcjoner Rużiczka podał się do dymisji

Afera w czeskim hokeju trwa w najlepsze. Do dymisji podał się selekcjoner Vladimir Rużiczka, oskarżany o to, że oczekiwał pieniędzy od młodych zawodników w zamian za miejsce w drużynie klubowej.

Szkoleniowiec zapewnia, że nic takiego nie miało miejsca.

Reklama

Rużiczka niedawno przedłużył o rok umowę na prowadzenie reprezentacji, ale coraz większe problemy miał w klubie.

Kolejni rodzice młodych zawodników podnosili przeciwko niemu oskarżenia korupcyjne. Miał domagać się pieniędzy za umożliwienie dzieciom gry w pierwszej drużynie Slavii Praga lub innych klubach.

W internecie pojawiło się nawet nagranie trenera, na którym słychać jak przedstawia takie warunki.

W wydanym oświadczeniu Rużiczka stwierdził: "W związku z kontynuacją medialnej kampanii przeciwko mnie, która jest utrzymywana od zakończenia mistrzostw świata, zdecydowałem się zrezygnować z funkcji selekcjonera reprezentacji Czech. Poinformowałem już o tym prezesa CSLH. Chcę podkreślić, że nigdy nie zrobiłem niczego nielegalnego i nigdy nie złamałem prawa. Będę walczył z tymi wszystkimi oskarżeniami aż do momentu, gdy zupełnie oczyszczę swoje imię".

Prezes czeskiego związku Tomasz Kral mówi, że słyszał wcześniej o jednym takim przypadku i to ujawnionym dopiero po roku, ale przyznaje, że pojawiły się kolejne.

W mediach padają kwoty rzekomo żądane przez trenera, a podane przez rodziców młodych zawodników, nawet 300 tys. koron (ok 46 tys. zł).

Hokej.net

Hokej.net
Dowiedz się więcej na temat: Vladimir Rużiczka | reprezentacja Czech | hokej

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje