Hokejowa reprezentacja Polski. Tom Coolen deportowany do Kanady

Szkoleniowiec Tauronu KH GKS Katowice i asystent selekcjonera reprezentacji Polski Tom Coolen po lądowaniu na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie nie został wpuszczony do naszego kraju i musiał wrócić do Kanady.

Powodem są przepisy Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Na oficjalnej stronie tego resortu możemy przeczytać, że obywatele Kanady mogą wjeżdżać i przebywać na terenie Polski bez wizy do 90 dni.

Reklama

"W okresie 180 kolejnych dni od momentu pierwszego wjazdu, niezależnie od celu pobytu (turystyka, studia, praca, spotkania biznesowe, itp.) mimo braku wymogu wizy, może być jednak konieczne uzyskanie zezwolenia na wykonywanie pracy. W przypadku pobytu dłuższego niż 90 dni, należy uzyskać wizę lub zezwolenie na pobyt czasowy".

O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy rzecznika Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.

- Trenera Toma Coolena przed wjazdem do Polski powstrzymały niezależne od PZHL-u kwestie formalne. Miał w paszporcie wbitą adnotację o złożonym wniosku o stały pobyt w naszym kraju. Był przekonany, że tym samym działa już procedura i bez przeszkód wróci do Polski - wyjaśnił Grzegorz Leśniak.

- Warto także podkreślić, że trener był także świadomy ewentualnych trudności. Jesteśmy z nim w stałym kontakcie i są osoby, które już w Toronto pomogą trenerowi załatwić stosowne formalności. Wszystko wskazuje na to, że lada dzień trener Coolen będzie z powrotem w Polsce - dodał.

64-letni szkoleniowiec nie poprowadzi jednak swojego zespołu, Tauronu KH GKS-u Katowice, we wtorkowym starciu z JKH GKS-em Jastrzębie.

Na sam koniec dodajmy, że z uwagi na podobne ryzyko do Kanady nie zdecydowali się polecieć dwaj zawodnicy GKS-u Tychy - bramkarz John Murray i skrzydłowy Alex Szczechura.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje