Kazachstan - Polska 1-0 po dogrywce na hokejowych MŚ Dywizji 1A

Polska przegrała w Kijowie 0-1 po dogrywce z Kazachstanem w swoim trzecim meczu hokejowych mistrzostw świata Dywizji 1A. Polacy zdobyli jeden punkt z wyżej notowanym rywalem i są już raczej pewni utrzymania. Orłom udało się pokonać Kazachstan tylko raz w 18 spotkaniach. Do elity z Kijowa awansują dwa najlepsze zespoły, a najsłabszy spadnie do światowej trzeciej ligi.

Podopieczni Jacka Płachty we wcześniejszych meczach zanotowali porażkę i zwycięstwo. Na inaugurację turnieju "Biało-czerwoni" przegrali 2-4 z Koreą Południową, a w drugim spotkaniu pokonali 2-1 Ukrainę.

Reklama

W 17 poprzednich meczach z Kazachstanem reprezentacja Polski odniosła tylko jedno zwycięstwo. Dziś Orły zaczęły odważnie. Już po kilkunastu sekundach groźnie strzelał Grzegorz Pasiut. Chwilę później w poprzeczkę trafił Krzysztof Zapała.

W pierwszych pięciu minutach gra toczyła się głównie w strefie obronnej Kazachów. W szóstej minucie strzałem spod niebieskiej linii próbował szczęścia Artiemij Łakiza, ale Przemysław Odrobny nie dał się zaskoczyć.

Dwie minuty później "Biało-czerwoni" wyprowadzili dwójkową kontrę. Aron Chmielewski zagrał przed bramką do Kacpra Bryniczki, ale ten, faulowany, nie zdołał trafić w krążek. Martin Saint-Pierre został odesłany na ławkę kar i Polacy przycisnęli. Bliski szczęścia był Mateusz Rompkowski, który trafił w poprzeczkę. Przed bramką Kazachów jeszcze kilka razy zrobiło się gorąco, ale zdołali się obronić w osłabieniu.

Także Polacy znakomicie się obronili, gdy na ławce kar przebywał Bartłomiej Jeziorski. "Biało-czerwoni" nie dali się w tym fragmencie zepchnąć na dłużej do rozpaczliwej obrony, ale mądrze rozbijali atak rywali.

Kazachowie nieco przebudzili się po kwadransie, lecz to Maciej Urbanowicz miał dobrą okazję do zdobycia bramki. Uderzył jednak wprost w Witalija Kolesznika. Rywale kilka razy zatrudnili Odrobnego tuż przed końcem pierwszej tercji, ale nasz bramkarz nie dał się zaskoczyć.

Tuż po wznowieniu gry Patryk Wronka popisał się indywidualną akcją i strzałem, ale Kolesznik nie dał się zaskoczyć, odbijając krążek. W odpowiedzi Roman Starczenko trafił w słupek bramki Odrobnego.

W 27. minucie, po uderzeniu Wronki, Kolesznik nie opanował krążka i niemal wtoczył się on do bramki Kazachów. W ostatniej chwili jednak bramkarz naszych rywali wybił go sprzed linii. Po chwili Odrobny kapitalnie obronił strzał Saint-Pierre'a, a potem zatrzymał uderzenie Starczenki.

W drugiej połowie drugiej tercji Kazachowie osiągnęli lekką przewagę, jednak byli nieskuteczni. Dodatkowo dwukrotnie nie zdołali wykorzystać gry w liczebnej przewadze. Z dużym wyczuciem bronił Odrobny. Tuż przed końcem drugiej odsłony Marcin Kolusz nieszczęśliwie trafił krążkiem w okolice szyi i twarzy Mikołaja Łopuskiego. Ten musiał na chwilę opuścić lodowisko, ale wrócił do gry po przerwie.

W trzeciej tercji na ławce kar usiadł Brandon Bochenski, ale Polakom kompletnie nie wyszła ta gra w przewadze, zdołali oddać tylko jeden strzał.

Kazachowie coraz bardziej przeważali, ale w 52. minucie, po kontrze "Biało-czerwonych", przed szansą stanął Radosław Galant. Trafił jednak z bliska w bramkarza rywali.

Ostatnie minuty to już spora przewaga naszych rywali i coraz bardziej zmęczeni Polacy. Michailis objechał bramkę i wydawało się, że nic już nam nie pomoże, ale w ostatniej chwili znów uratował nas Odrobny.

Rozpoczęła się dogrywka, trzech na trzech w polu. Nasi zaczęli odważnie, dwoma zawodnikami w przodzie i jednym obrońcą.

Już jednak po minucie i 38 sekundach gry 36-letni Kevin Dallman, Kanadyjczyk w barwach Kazachstanu, precyzyjnym uderzeniem w okienko dał zwycięstwo swojej drużynie.

Liderem pozostał zespół Korei Południowej, który po trzech meczach zgromadził komplet punktów. We wtorek gospodarze przyszłorocznych igrzysk olimpijskich pokonali Węgry 3-1.

Prowadzenie dla europejskiego zespołu uzyskał Daniel Koger w 24. minucie, wykorzystując okres gry w podwójnej przewadze.

Potem do siatki trafiali już tylko reprezentacji Korei: Kisung Kim w 36. minucie, Sanghoon Shin w 47. i Sangwoo Sin w 56.

Hokejowe MŚ Dywizji 1A w Kijowie:

Kazachstan - Polska 1-0 po dogrywce

Bramka: 1-0 Kevin Dallman (61.39 Nigel Dawes)

Kary: 4 - 6 minut. Strzały: 29 - 30.

Kazachstan: Kolesznik - Dallman, Siemionow, Dawes, Boyd, Bochenski - Sawczenko, Stiepanow, Michailis, Puszkariow, Saint-Pierre - Lipin, Połochow, Sagadiejew, Markiełow, Starczenko - Łakiza, Paniukow, Chudiakow, Iwanow, Kuczin.

Polska: Odrobny - Wajda, Bryk, Wronka, Malasiński, Pasiut - Ciura, Pociecha, Zapała, Łopuski, Kolusz - Kruczek, Wanacki, Chmielewski, Bryniczka, Galant - Rompkowski, Urbanowicz, Dziubiński, Kapica, Jeziorski.

Mistrzostwa Świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie (2017)

L.p.DrużynaPunkty
1.Austria12
2.Korea Płd.11
3.Kazachstan11
4.Polska7
Zobacz pełną tabelę

Program MŚ Dywizji 1A:

sobota, 22 kwietnia

Ukraina - Węgry 3-5

Polska - Korea Płd. 2-4

Austria - Kazachstan 2-3

niedziela, 23 kwietnia

Kazachstan - Korea Płd.  2-5

Polska - Ukraina         2-1

poniedziałek, 24 kwietnia

Węgry - Austria          1-3

wtorek, 25 kwietnia

Kazachstan - Polska 1-0 po dogrywce

Węgry - Korea Płd.       1-3

Ukraina - Austria        0-1

środa, 26 kwietnia

Kazachstan - Ukraina     (19.30)

czwartek, 27 kwietnia

Polska - Węgry           (16.00)

Austria - Korea Płd.     (19.30)

piątek, 28 kwietnia

Węgry - Kazachstan       (12.30)

Polska - Austria         (16.00)

Korea Płd. - Ukraina     (19.30)

WS

Dowiedz się więcej na temat: hokejowa reprezentacja | hokejowe MŚ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje