13 marca na K2 rozpęta się piekło

Tej zimy znów nikt nie zdobędzie K2. Od 12 marca w okolicach drugiego najwyższego szczytu świata warunki pogodowe mają się znacząco pogorszyć. W poniedziałek (12 marca) mają pojawić się przelotne opady śniegu, ale od wtorku (13 marca) już śnieżyce. Do tego czasu członkom polskiej wyprawy nie udałoby się osiągnąć wysokości 8612 m n.p.m.

Od poniedziałku (5 marca) w okolicach K2 wieje bardzo mocno, a przy tym temperatura jest ekstremalnie niska. Po południu wyniesie nawet -45 stopni Celsjusza. Wtorek ma być pierwszym słonecznym dniem. Będzie sucho i wciąż bardzo zimno (-41 st. C w czwartkowy poranek), ale z każdą godziną powinno wiać mniej. Okno pogodowe potrwa do poniedziałku i będzie to niemal tydzień korzystnej aury. Dopiero 12 marca, w godzinach popołudniowych, wiatr przybierze na sile (65 km/h), a dzień później (we wtorek) pojawią się śnieżyce i porywy do 95 km/h.

Reklama

Decyzję o zakończeniu akcji górskiej na K2 kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki podjął po poniedziałkowym rekonesansie Adama Bieleckiego i Janusza Gołąba. Ostatnie dni sprawiły, że na drodze do C1 wszystkie liny są zasypane, a namiot w bazie wysuniętej uszkodzony. Oceniono, że z dużym prawdopodobieństwem zniszczeniu uległy obozy C1, C2 oraz C3.

W tej sytuacji polska ekipa uznała, że zdobycie szczytu przed 20 marca nie jest możliwe. Tym samym czwarta próba zimowego zdobycie K2 również zakończyła się niepowodzeniem. Żadnej z dotychczasowych ekspedycji nie udało się przekroczyć wysokości 7650 m n.p.m.


Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Wielicki | Adam Bielecki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje