Hołd Brazylijczyków dla Senny na ziemi i w powietrzu

W 20. rocznicę tragicznego wypadku Ayrtona Senny Brazylijczycy wciąż pamiętają o narodowym bohaterze. Hołd mistrzowi kierownicy oddają nie tylko na ziemi, m.in. na piłkarskich stadionach, ale i w powietrzu. - Wszyscy go kochaliśmy - mówią jego rodacy.

Jeden z najwybitniejszych kierowców w historii Formuły 1 zginął 1 maja 1994 roku na torze w Imoli we Włoszech. Trzykrotny mistrz świata miał 34 lata. O jego śmierci poinformowano kilka godzin po dramatycznym wypadku. Wówczas w Brazylii ogłoszono żałobę narodową. 20 lat później jego rodacy żywo wspominają Sennę.

Reklama

- To był sportowiec, który zawsze chciał wygrywać, nigdy nie zwalniał, nawet, gdy zwycięstwo miał w kieszeni. Za to wszyscy go kochaliśmy - opowiada Bruno, kibic Formuły 1 z Rio de Janeiro.

20. rocznica śmierci Senny nie schodzi z ust Brazylijczyków. Dziedzictwem kierowcy zajmuje się instytut jego imienia, którym kieruje jego siostra Viviane.

- Mój brat był świetnym sportowcem, ale to nie wszystko. Zawsze wygrywał uczciwie, bez oszukiwania. I to są wartości, które chcemy promować wśród młodzieży - zapewnia szefowa organizacji.

Instytut Ayrtona Senny, z siedzibą w jego rodzinnym Sao Paulo, podpisał umowę m.in. z linią lotniczą Azul. Efektem współpracy jest np. samolot z kabiną przemalowaną w barwy kasku Senny.

Hołd Sennie oddali też piłkarze Corinthians, ulubionego klubu kierowcy. W środę zagrali w Pucharze Brazylii z Nacional AM na stadionie w Manaus, arenie zbliżających się MŚ, wychodząc na boisko w żółtych replikach kasku Brazylijczyka.

W ostatnim ligowym meczu z Flamengo z kolei kibice Corinthians wywiesili transparent o treści "Senna. Na zawsze w naszych sercach". Podobnych przykładów jest więcej.

29 marca amerykańska grupa Guns N'Roses dała koncert w Sao Paulo przed 22-tysięczną publicznością i oddała hołd kierowcy. Dwie piosenki, w tym "Don't cry", odegrano specjalnie, by wspomnieć Sennę.

- To był tragiczny dzień w historii kraju. Fenomen polega na tym, że każdy pamięta tamten poranek. Bez względu, gdzie był, co robił, czy interesował się sportem, czy nie. Ja np. wtedy odwiedzałem mojego ojca, o tragedii dowiedziałem się przy śniadaniu. Nigdy tego nie zapomnę. Tak, jak większość Brazylijczyków - dodał Bruno.

Senna, urodzony 21 marca 1960 roku w Sao Paulo, wystartował w 161 wyścigach GP F1 w barwach czterech różnych ekip: Tolemana (w 1984 r.), Lotusa (1985-87), McLarena (1988-93) oraz Williamsa (1994).

Zadebiutował w ojczyźnie, ale tej rywalizacji nie ukończył. Pierwsze zwycięstwo odniósł w Portugalii w 1985 roku, a ostatnie w Australii osiem lat później. W sumie na najwyższym stopniu podium stanął 41 razy. Przez długi czas był rekordzistą pod względem liczby pole position - 65. Jego wynik poprawił dopiero w 2006 roku Niemiec Michael Schumacher.

Z Rio de Janeiro - Szymon Opryszek

Reklama

Reklama

Reklama